YES, YES, YES ;)

(English available) Co??? Blog piszesz? O modzie? A co to kogo obchodzi? Tyle jest problemów na świecie, a Ty się zajmujesz blogiem o szmatach?

taka by mogła być reakcja ludzi na mój i inne blogi … ale … najczęściej nie jest.

Reakcja jest pozytywna, blogi mają swoich obserwatorów, komentatorów, jednym słowem tak zwanych followersów. Mają tysiące odwiedzin i równie liczne grono osób, które czekają na każdy następny post swoich ulubionych blogerów.

I to jest jeden z powodów dla którego warto.

20160823_014330

W trzech kolejnych postach chciałabym pokazać trzy powody, dla których blogi są ważne, czyli YES, YES, YES :)  – chociaż zapewne taka lista może być znacznie dłuższa.

O jednym właśnie wspomniałam, powodem mogą być  ludzie, którzy interesują się modą … i nie tylko.

Bo blogi o modzie nie są najczęściej tylko pokazywaniem jakiejś rzeczy właśnie kupionej na wyprzedaży, to są miejsca spotkań, gdzie można się czegoś dowiedzieć, o coś zapytać, nauczyć lub przekazać swoją wiedzę. To miejsca gdzie moda staje się namacalna i zaczyna żyć w nas.

Może to miejsca dla artystów, którzy nigdy nie zrealizowali swoich marzeń, może dla tych, którzy wiedzą, że moda to sztuka, tworzona przez inteligentnych, utalentowanych wizjonerów. Ludzi, którzy potrafią przetłumaczyć nieuchwytne – niczym zdanie w obcym języku – na materialne. Kolor na fason, kawałek materiału na zjawisko, świecący koralik na ornament.

A przy okazji pojawiają się inne tematy do dyskusji – książki, filmy, teatr, problemy społeczne – bo jesteśmy wrażliwi i żądni wiedzy, bo wierzymy, że można piękniej żyć w otoczeniu pięknych rzeczy i idei.

20160823_014707

Dedykuję ten post wszystkim miłośnikom mody, a szczególnie jednej z wiernych obserwatorek mojego bloga Pani Annie.

 P.S.

Zdjęcia z przepięknego albumu „Moda – wielka księga ubiorów i stylu” . Wydawnictwo Arkady.

ENGLISH VERSION

What??? You are writing a blog? About fashion? What for ? There are so many problems in the world, and you’re writing a blog about clothes?

… this could be the reaction  about my and other people’s blogs … … but it usually isn’t.

The reaction is positive, blogs have their observers, commentators – the so-called followers. They have thousands of visitors, and there is a large group of people waiting for every new post of their favourite bloggers.

And this is one of the reasons why blogs are worth the effort.

20160823_014330

In three subsequent posts I’d like to show 3 reasons why blogs are important, three times YES, YES, YES – although perhaps such a list could be much longer.

The first one I have just mentioned, it’s quite simple – blogs are for those who are interested in fashion.

But then again blogs about fashion are not just showing  things which we bought on sale, they are places where we can learn something,  ask questions,  pass on our knowledge. These are places where fashion becomes tangible and begins to live in us.

Perhaps a blog is therefore a  space for artists who never made their dreams come true, perhaps for those who know that fashion is art created by intelligent, talented visionaries. Perhaps for people who can translate something elusive  into  material,  just like we translate a sentence into a foreign language. Colour into styling, a piece of fabric into something breathtaking, a simple bead into an ornament.

And there are other topics for discussion – books, movies, theater, social problems – because we are sensitive and eager for knowledge, because we believe that it can be more beautiful to live surrounded by beautiful things and ideas.

20160823_014707

This post is for all fashion lovers with special thanks to Anna – the follower of my blog.

P.S.

Pictures from a beautiful book ” Fashion. The Ultimate Book of Costume and Style” by Dorling Kindersley Ltd.

Margot

Może cię również zainteresować

14 komentarzy

  1. I agree with what you wrote. Blogs can actually be very helpful in making fashion more diverse. Fashion blogs are written by women of all ages, races and backgrounds…there is a wonderful feeling of quality they create. Plus, they be a way to express one’s creativity and in this commercial world, that’s always refreshing.

    http://modaodaradosti.blogspot.ba/

    1. Thank you for visiting my blog and sharing your opinion with us. It’s true that blogs became a way of expressing our creativity and ideas. Have a great weekend – cheers – Margot :)

  2. Każdy człowiek szuka wytchnienia od codziennych spraw albo trosk i blog, to dobre miejsce na relaks, ale też poznanie fantastycznych ludzi. To nic, że wirtualnie, ale to mile, że ktoś czeka na wpis. To dodatkowa motywacja do działania:). Pozdrawiam, Renata

    1. Mam identyczne odczucia, miło jest mieć kontakt z ludźmi, którzy znaleźli nas gdzieś w tej sieci i poświęcają swój czas, żeby do nas zajrzeć, coś napisać, podzielić się opiniami. Dziękuję za udział w dyskusji i serdecznie pozdrawiam Margot :)

  3. Codzienność na ulicach wielu już znudziła i tacy właśnie ludzie poszukują inspiracji gdzieś indziej. Prawda jest taka, że gdy idziemy do sklepu i pytamy się obsługi jak w tym wyglądamy zwykle otrzymujemy niezbyt szczerą odpowiedz-bo po prostu chcą ten towar sprzedać. Blogi , nawet modowe różnią sie od siebie: stylem ,kolorystyką, rozmiarem i wiekiem blogerki i dlatego każdy jest w stanie znalezć jakiś pomysł dla siebie. Ja sama wcześniej inspirowałam się innymi blogerkami ale postanowiłam stworzyć coś swojego :-)

    1. Tak obsługa w sklepach jest jakimś problemem. Niestety łączy się to z wiekiem sprzedających – jakoś nie mam przekonania do młodej dziewczynki rozmiar 0, która po prostu nie widzi i nie czuje problemów, jakie mogę mieć ja, kobieta starszawa. Być może w bardzo drogich sklepach jest inaczej i ekspedientki są inaczej szkolone, ale w sieciówkach, czy nawet butikach sprawa wygląda właśnie tak, jak ja opisałaś. :)
      Blogerki pokazując różne pomysły, mogą rzeczywiście być inspiracją dla swoich odbiorców.
      Dziękuję i serdecznie pozdrawiam – Margot :)

  4. Po tych kilku latach ludzie już się przyzwyczaili do nas:))
    Na początku, ale i teraz, można znależć opinie, że blogi o ciuchach prowadzą puste kobiety, którym tylko szmatki w głowie.
    A ja zaraz pytam:” Co w tym złego? Krzywdę komuś robią?”
    Bo nawet jeśli piszą tylko o szmatkach, to najważniejsze, że daje im to radość:))
    I nic nikomu do tego:D
    Buziole!!!

    1. Myślę, że blogi pomału pokazują, że nie ma nic złego w tym co robimy, a przede wszystkim, że w netcie jest miejsce dla wszystkich i tak jak kanał w telewizji, można po prostu przełączyć się na to, co kogoś interesuje. Ale tak jak napisałam, reakcji negatywnych nie jest aż tak dużo, jak się spodziewałam kilka miesięcy temu, gdy zaczynałam blogowanie. Może czasami lekka zazdrość, może czasami niedowierzanie, ale nie bezsensowna krytyka. I tak jak piszesz – moda – ciuchy – zdjęcia – mogą najwyżej nauczyć tolerancji i estetyki, ale na pewno nie zaszkodzić. Miłego popołudnia – pozdrawiam – Margot :)

  5. Mam bloga od 6 lat, wcześniej byłam na portalu Szafiarki, dawniej było inaczej, to były blogi szafiarskie teraz zrobiły się modowe. Czy są potrzebne? Są, widać to po ich ilości ale generalnie wszystkie blogi, o różnej tematyce, rozrosły się niesamowicie. Takie czasy, blogosfera stała się źródłem wiedzy /nie tylko o modzie/ ale też kontaktów międzyludzkich. Znamy się, bo przecież jak otwieram Twojego bloga to widzę Cię, to tak jakbym Cię znała w realu. Wiele dziewczyn zna się w realu, spotykają się i są to bardzo ciekawe znajomości.
    Ocena czyjegoś bloga musi być właściwa /to co podoba się komuś innemu nie musi podobać się mnie ale ja oceniam tę osobę, nie tylko wygląd ale i osobowość, bo strój mówi wiele o osobowości/.
    Moda z wielkich wybiegów też mnie interesuje / jako sztuka/, bardziej jednak interesuje mnie ta „codzienna”, bo moda dla mnie ma być ubraniem a nie przebraniem.
    Blog to oderwanie się od szarej rzeczywistości i wielka przyjemność a jednocześnie niesamowity wkład pracy. Jednocześnie wielka przyjemność choć parę razy były momenty, że miałam dość.
    Pozdrawiam i pędzę nad wodę…miłego dnia Margot…

    1. To prawda, zdjęcia pozwalają ‚poznać’ tę osobę po drugiej stronie. Wymienianie się uwagami dodatkowo pozwala na określenie kim taka osoba jest i czy kontakt sprawia nam przyjemność, czy też jest tylko suchą wymianą zdań.
      Przeniesienie znajomości z virtualnego bloga na spotkania i wręcz przyjaźnie w realu jest wręcz niewiarygodne, chociaż może nie powinno być aż tak zaskakujące, bo przecież mamy takie same zainteresowania, pomysły, wspólne cele.
      Tworzenie każdego najkrótszego nawet wpisu wymaga wysiłku, ale gdy spotyka się z zainteresowaniem jest najwspanialszą nagrodą.
      Miłego plażowania ;) .
      Dziękuję bardzo i pozdrawiam Margot :)

  6. Dzień Dobry,
    blogi o modzie to przede wszystkim kształtowanie wyobraźni, poczucia estetyki, patrzenia na siebie troche życzliwiej. Bo jeśli jakaś pani, która nie ma idealnej sywlwetki ( bo co to jest idealna sylwetka?) prezentuje nam propozycje styliazacyjne i dobrze w tym wyglada to dlaczego mam nie spróbować ja? Odbiór blogów modowych jest olbrzymi a to znaczy, że są bardzo potrzebne. Mimo, że jestem dojrzałą kobietą uwielbiam zaglądać na blogi modowe młodych dziewczyn, zawsze można coś podpatrzeć , przemycić i zarazić się odwagą. Margot, pisze pani, że moda to sztuka, przez moment się zastanowiłam, ale po chwili stwierdziłam, że jak njabardziej tak. Bo jeśli Victoria and Albert Museum organizuje z wielkim powodzeniem wystawę strojów Gracy Kelly, to na pewno to jest sztuka.
    A poza tym blogi uczą nas bardziej przyziemnych spraw (zachowań) , np jak udzielić konstruktywnej krytyki aby nie urazić uczuć blogera. My, tzw „oglądacze” na propozycje stylizacyjne patrzymy czasami zbyt krytycznie i trzeba umieć wyrazić swoją opinię, aby nie była hejtem tylko poslużyła blogerowi jak cenna wskazówka. Nie znoszę prawienia tanich komplementów i wolę zwrócić subtelnie uwagę na coś co należy zmienić, niż zranić uczucia blogera, który wklada serce i wiele pracy we wszystko co robi. Pozdrawiam serdecznie.

    1. Dziękuję za tak przemyślany komentarz.
      Blogi, w tym blogi o modzie są przede wszystkim czymś zupełnie nowym w naszej kulturze i tym samym zarówno blogerzy, jak i Państwo, czyli ich odbiorcy uczymy się jak żyć z tym fenomenem. Wydaje mi się, że w przypadku blogów o modzie oprócz przekazywanych informacji jest też sfera wizualna i ‚piękno’ jakie mogą wnieść w nasze życie. Podziwianie ubrań może być urozmaiceniem naszego codziennego życia, ale też inspiracją. Osoby piszące blogi starają ‚coś’ pokazać, ‚coś’ zaproponować. Niemniej najciekawsza jest chyba interakcja z czytelnikami i wspólne spojrzenie na to, co bloger proponuje. Tak zdecydowanie jest w przypadku Pani komentarzy. Zdecydowanie wychodzą poza schemat – w bardzo dużym stopniu tworzy Pani kreacje wspólnie z blogerką. Pani uwagi tak samo podpowiadają rozwiązania, jak proponują je blogerki. I to jest przepiękne – dlatego też w dużym stopniu zadedykowałam ten post Pani właśnie, jako współtwórczyni niejednej stylizacji.
      Wystawy mody w Victioria i Albert Museum, ale przecież nie tylko, pokazując przeróżne kolekcje, stroje z różnych epok, pomysły współczesnych projektantów i migawki z ich pokazów za każdym razem utwierdzają mnie w przekonaniu, że moda jest sztuką.
      Wygląd nas blogerek według mnie najmniej ważny jest jednak o tyle istotny, że nie jesteśmy już młode, mamy zmarszczki, wałeczki, obwisłości, pelikany, plamy i plamki, ale nie robimy z tego ograniczenia i staramy się pokazać takie propozycje ubrań, które te niedoskonałości tuszują lub zakrywają. W końcu młode dziewczyny też mają swoje problemy i zupełnie się nimi nie przejmują. Sądzę, że osoby starsze są dużo bardziej świadome swojego ciała i podejmują w jakimś momencie decyzje schowania się za parawanem nieciekawej sukienki lub burego koloru. A prawda jest zupełnie inna – nam też wolno i my też możemy być modne, kolorowe i radosne w stylowych, a nawet awangardowych kreacjach.
      To prawda, że każdy post wymaga czasu i dopracowania, a nie zawsze efekt jest powalający i wszystkim się podoba – ale, czy nie jest tak w życiu również, albo u największych nawet krawców – nie zmienia to jednak faktu, że każda blogerka wkłada w swoje propozycje całe swoje serce, bo łączy się to z naszą pasją do mody.
      Serdecznie pozdrawiam – Margot :)

  7. To prawda Margo co piszesz. Ja założyłam bloga przedewszystkim dla siebie i dla możliwości spotykania ludzi,którzy kochają sztukę,bardzo mi takich kontaktów brakuje…w Polsce miałam tu nie …bariera językowa. Wiele wierszy gdzieś na portalach poetyckich,wiele zginęło,bo np.portal padł…obrazy…też wielu nie mam…miałam zdjęcia mój laptop padł i po fotach do tego pasja tworzenia stylizacji…zawsze je tworzyłam,lubiłam bawić się modą od zawsze…projektowałam i babcia szyła potem moja krawcowa…;)a tu na blogu wszystko jest i są nieraz ludzie,którzy też kochają sztukę,bo sztuka to wszystko co nas otacza to ta ładniejsza część człowieka ta co niesie pokój.pozdrawiam

    1. Dziękuję za tak piękną opinię. Byłam ciekawa, czy inni podobnie odbierają fenomen blogów. Ciągle mnie pewne rzeczy zadziwiają – niby się nie znamy, a jednak interesując się podobnymi rzeczami, znamy się bardzo dobrze. Będąc za granicą zapewne blog otwiera zupełnie inne możliwości, nagle pojawia się grupa ludzi, którzy równie dobrze mogą przecież mieszkać obok. Sądzę, że dla wielu z nas blog jest spełnieniem jakieś tęsknoty za czymś co może chcieliśmy zrobić … Pozdrawiam serdecznie – Margot :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *