Puchówkowe ;) szaleństwo ;)

(English available) Puchowe kurtki to nic nowego, ale zmienia się sposób ich noszenia. ;)

 

Ciepłe, lekkie, nieprzemakalne – czy eleganckie ??? to już inna sprawa, ale na pewno nie tracą na popularności, wręcz przeciwnie w tym roku przeżywamy ich drugą młodość.

A wszystko za sprawą sposobu noszenia tych kurtek, jak też ich obszerności.

Otóż najlepiej by było, gdybyśmy mogły je nosić praktycznie jak rękawiczki :D – czyli mocno zsunięte z ramion – oglądając modelki wydaje się, że w sposobie w jaki je prezentują, kurtki ocieplają tylko dłonie :D ;) . Niemniej , żeby tak zrobić trzeba mieszkać w krajach, które modę wymyślają, a więc Francji, Anglii, Włoszech – gdzie zimy są cieplejsze i można sobie pozwolić na nonszalancję w noszeniu wszelkich ubrań :( , nie tylko akurat kurtek puchowych.

O dziwo !!!  i u nas można już kupić te kurtki powiedzmy – nowej generacji. Zara pokazała kilka różnych fasonów, mój wybór padł na tę prezentowaną dzisiaj, myślę, że dla osób, które nie są szczególnymi fanami puchówek teraz może być moment, żeby się do nich przekonać.

W związku z bardzo zimną pogodą całość jest wystylizowana na taką właśnie aurę, ale w tym roku będziemy nosiły puchówki także z lżejszymi ubraniami.

 

ENGLISH VERSION

 

Quilted jackets are nothing new, but the way we wear them has changed considerably. ;)

Warm, light, waterproof – whether they are elegant  is a different matter, but certainly they don’t  lose on their popularity, on the contrary this year they are experiencing their new entrance.

And all because of the way these  jackets should be worn, as well as their enormous baggy size. ;)

Well, it would be best if we could wear them almost like gloves :D – that is firmly pushed down the shoulders. When we watch models presenting them, we can see, that they just hold them like a loose scarf, warming only hands hahaha. But …  to do so one  has to live in the countries where fashion is made like  France, England or Italy – where winters are warmer and one is able to wear clothes nonchalantly.

However,  even in Poland we can buy these let’s say new generation jackets – soooo big and sewn in a way  that they slip down the  arms. ;) For those who haven’t been big fans of quilted jackets this could be a chance to begin to like them ;) .

K5

K1

K12

K17

K18K20K13

K2

K9

K3

K7

K14

K15

K23

K19

K10

K11

Margot :)

ZDJĘCIA/ PICTURES – KAROL & AGATA

KURTKA/ JACKET – ZARA – podobne TUTAJ, TUTAJ niestety jeszcze nie znalazłam takiej kurtki :( / sorry I haven’t found this kind of a jacket yet :(

MUSZKIETERKI/ KNEE BOOTS – NO NAME podobne TUTAJ, TUTAJ, TUTAJ

SWETER/ JUMPER – NO NAME podobne TUTAJ, TUTAJ, TUTAJ

KAPELUSZ/ HAT – RESERVED

MAKIJAŻ/ MAKEUP – RIMMEL, GOLDEN ROSE, MAX FACTOR

PERFUMY/ PEFUME

tU

Może cię również zainteresować

36 komentarzy

  1. Ta czerwona kurtka z wybiegów zrobiła furorę, była prawie w każdej gazecie modowej.
    Twoja wersja jak z wybiegu, pięknie…cudne zdjęcia, takie radosne. Kapelusik dopełnił całości.
    Pozdrawiam Małgosiu cieplutko…

  2. This bold red shade is amazing. Such a pretty jacket! I love how you matched it with a red lipstick. Perfect winter styling! I do like puffer jackets, they keep us warm, so why not?

    You look beautiful!!!!! Lovely photos in the snow:)…we didn’t have any snow this year…it was snowing the other day, but the snow didn’t stick.

    http://modaodaradosti.blogspot.ba/

    1. Thanks – this year there is enough snow to cover … well the Big Ben ;) for instance :D . I’m not the biggest fan of such jackets, but … fashion is fashion … we change our minds easily when comes to it. Have a lovely Saturday – kisses – Margot :)

  3. Fantastycznie Kochana, wszystko pieknie skontrastowane i kolorami i fasonami, jasne golfisko, obszerna piękna baaaardzo czerwona kurtka z tymi czarnymi detalikami, niezwykly kapelusik, wąskie spodnie i do tego buty, jakie ja powinnam mieć do moich szkockich stylówek ;)
    Bardzo nowocześnie, stylowo i zawadiacko, bosko :)))

    1. Dzięki – Twoje buty są super – Anglicy chodzą w tych swoich wellingtonach ;) ,więc idealnie się wkomponowały :) . Miło mi, że podoba Ci się pomysł – pozdrawiam – Margot :)

  4. Puchówy są spoko, byle bez prawdziwego puchu – nie lubię niczego co ma związek z pórami, puchem, pierzem, łeee ;) Na szczęście są puchówki bez puchu ;) Podobają mi się takie wielkie, pogrubiające, kiedyś sobie może kupię. Twoja czerwona z tym kapelusikiem i ogólnie cała koncepcja – jest super! Ale Ty masz mega wyczucie do ciuchów, prezentowania ich, pomysły, koncepcje… Kiedyś spędziłam wieczór na Twoi blogu i go przeczesałam od a do z. Zachwyciłam się niezmiernie, czułam się jak na zagranicznych blogach. Piękna, mądra, z poczuciem huomru – Ty. Od tego momentu wiem, że w czymkolwiek Cię nie zobaczę, będzie mi się podobać. Masz to COŚ ;)

    1. Ooooo :) , ale mi zrobiłaś niespodziankę :) bardzo się cieszę, że tak oceniasz blog i to co robię – jest mi BAAAARDZO miło. Dzięki – ta puchówka jest zdecydowanie bez puchu hahaha :) . Jeszcze raz dziękuję, że Ci się chciało zajrzeć ;) . Pozdrawiam – Margot :)

  5. Bardzo wdzięcznie i luzacko zaprezentowałaś sposób noszenia tej kurtki. Bardzo lubię nosić puchówki. Dobrze można się w nie schować w mroźny dzień. Kolor Twojej jest przecudny. Zamarzyłam o takiej kurtce. Wyglądasz bardzo młodzieńczo.No i ten kapelusik. No….No. Super

    1. Dzięki – czerwony może być lekarstwem na zimową nudę ;) :D . Miłego weekendu – pozdrawiam serdecznie – Margot

  6. Bardzo ładna ta kurtka i jaki sposób noszenia- bardzo ciekawie i młodzieńczo. Ja lubię kołderki ;) bo jest mi w nich wygodnie…za wiele godzin w trasie codziennie. Nieraz zmieniam na …przewietrzyć coś z mojej lepszej szafy, ale szybko wracam, bo one są ciepłe i wygodne. Niestety rodzaj pracy i wiele godzin zmusza zimą do wygody. A w Londynie zimno…coś się tu zmienia, bo nie jest zimą tak ciepło jak kiedyś.pozdrawiam

    1. Dzięki – tak, gdy się dużo ‚commuteruje’ ;) to na pewno wygoda jest bardzo ważna. Pogoda wszędzie jakaś dziwna, albo za zimno, albo za ciepło hahaha. Pozdrawiam serdecznie – Margot :)

  7. Kapelutek w moim stylu, kozaki mam prawie takie same, czerwień na śniegu lubię… Kupuję TO!
    Super zestaw na zimę! Zadziorny i luzacki!
    Buziaki!!!

    1. Nooo właśnie – ten kapelutek rzeczywiście w Twoim stylu hahaha. Dzięki – chciałam jak to mówią zaczarować zimę tym czerwonym, ale mnie nie słucha i wcale nie chce odejść :( :D . Pozdrawiam zadziornie ;) – Margot

  8. Piękny uśmiech i śliczna kurteczka :-) Mam słabość do czerwieni i widzę że i Tobie ona bardzo pasuje.Kozaki są śliczne, też chcę takie :-) I powiem Ci szczerze, że we Francji nosi się kurtki całkiem normalnie -tylko na pokazach modelki mają zsunięte…

    1. Jasne, to oczywiste, pokazy swoje, a ludzie nie chcą w ogóle słuchać i robią swoje hahaha . Dzięki kochana – też zauważyłam nasze skłonności do czerwieni – a co tam , są takie radosne i energetyzujące. Pozdrawiam cieplutko – Margot :)

    1. Dzięki – jak już zauważyłaś wolę moje zdjęcia z chociaż małym uśmieszkiem – inaczej czasami wyglądam jak średniowieczna matrona ;) :D . Pozdrawiam cała uśmiechnięta :P – Margot

  9. Zemdlałam z wrażenia i jeszcze mnie trzyma. Pewnie obiektywna nie jestem ale to Twoja jedna z najlepszych stylizacji :) )) młodzieńcza, pełna energii, idealna pod każdym względem :) )) Ja kocham kurtki puchowe namiętnie :) ))) i jestem przekonana, że każdy może mieć idealną dla siebie :) ))) wystarczy mieć chęć do znalezienia i odstawić na boczne tory swojego wewnętrznego cenzora. No popatrz tylko na Siebie ….wyszło BOSKO a miałaś wątpliwości. Gorące uściski i puchówki górą :) ))

    https://venswifestyle.wordpress.com/

    1. hahaha – tak wiem, że kochasz takie kurtki, te które pokazałaś u siebie do tej pory to mistrzostwo świata. Nie wiem nawet co napisać = tyle komplementów :) . Cieszę się, że tak ładnie to wyszło – dzięki bardzo – miłego wieczoru – Margot :)

  10. Wyglądasz prawie jak modelka kolekcji jesień/zima 2016/17 od Balanciagi :D (różni się swetrem, butami i dodatkami), ale kolorystycznie w podobnej tonacji). Rzeczywiście ten trend opanował wielu, m.in. blogerkę modową Jessicę Mercedes-Kirschner i Adę Fijał ;) Ja również go bardzo lubię, ale strasznie zimno by mi było (może wiosną?). Ty wyglądasz przepięknie! Po prostu modelo real (prawdziwa modelka z hiszp.) :D

    Ściskam ciepło w ten mroźny dzień :D

    1. Bardzo dziękuję – WOW Twoje porównania mnie po prostu onieśmieliły :) . Ada Fijał to moja ulubiona komentatorka mody :) . Tak zima strasznie straszna :( . Cieplutko trzeba się ubierać – pozdrawiam Cię mocno – Margot :)

  11. Jestem zbyt praktyczna, by tak nosić się na ulicy. Muszę mieć ciepło. Puchówki uwielbiam, jednak pasują one szczuplutkim osobom, takim, jak Ty. Całość oceniam na piątkę.

    1. hahah – ja akurat odwrotnie – prawie nigdy nie zapinam płaszczy, więc ten sposób jest dla mnie idealny ;) . Pozdrawiam cieplutko – Margot :)

  12. In cold environments you also know how to dress chic and attractive. Fantastic proposal, in which to the colorful color of the jacket you add the delicacy of the jersey and the strength of these boots and these leggings. I love the hat, I love the set that you have prepared. Style and beauty in the snow.

    1. Thanks Josep-Maria – you always find all these important elements which not everybody notices, thank you for that. I always pay enormous attention to all the details and nothing is accidental in the stylings which I present. Therefore even in this really cold weather I am trying to show ideas which are not just everyday ones, but carefully thought through. It’s so nice that you notice all these little details. Have a lovely day – cheers – Margot :)

  13. Sama nie przepadam za puchówkami ( nawet jedną, w pięknym odcieniu bordo, po jakiś dwóch razach na sobie oddałam siostrze), ale bardzo lubię je oglądać, na kimś. Na Tobie na przykład… I jeszcze ten uroczy, energetyczny kolor, aż bym się skusiła :) . Tylko ja jestem na puchówki za niska, i wyglądam jak ludzik Michellin, ten od opon. Fajny sweter z kieszonkami

    1. hahahah pewnie przesadzasz ;) – ale, ja też nie lubię raczej puchówek i ta jest pierwszą, jaką w ogóle mamy w domu :D . Ale … wychowana na przepychu lat 80tych ten duuuuuży trend do mnie wreszcie przemówił ;) . Pozdrawiam puchowo – Margot

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *