PROJEKT AUTORSKI: Haft angielski :)

(English available) Bluzkę i szal uszyłam z firanki, spódnicę po prostu z materiału. ;)

Haft angielski jest przepiękny – misterny, delikatny, a jednocześnie trójwymiarowy poprzez wypukłe obrębianie dziurek. Jest też ciepły, gdyż wzory są okrągłe a takie kształty zawsze oceniamy jako przyjazne.

W domu mojej Babci takie właśnie były przepiękne firanki, które sama wyhaftowała.

Niestety pod wpływem światła i oczywiście wraz z upływem lat całkowicie  się przetarły. Zostały tylko kawałki, gdzieś na dole i górze, które nie poddane były bezpośrednio słonecznym promieniom.

Z tych kawałków uszyłam bluzkę, którą pokazuję. ;)

Pomysł na dzisiejszą prezentację podsuwa mi zbliżający się okres świątecznych wyjść, spotkań i obiadów, gdy należy po prostu wyglądać elegancko. :)

 

 

ENGLISH VERSION

ENGLISH LACE

I made this blouse and scarf out of an old net curtain. I also made my skirt but this time the fabric was just a typical black one. ;)

English Lace is a beautiful embroidery – subtle, delicate, and at the same time it looks almost  three-dimensional because of convex holes hemming. It is also very pleasing to the eye as circular patterns and shapes always look friendly.

In my grandmother’s house there were these most beautiful curtains which she embroidered herself.

Unfortunately, over the years they completely paved. There were only little pieces somewhere at the bottom and the top, which were not subjected to direct sun rays.

With these pieces I made my blouse. :)

The idea for today’s presentation is closely connected with approaching Christmas period with all the fanctions, meetings and dinners, where we should simply look elegant. :)

Margot :)

ZDJĘCIA/ PICTURES – KAROL JARZYNA

BLUZKA & SZAL/ BLOUSE & SCARF – MADE by MARGOT

SPÓDNICA/ SKIRT – MADE by MARGOT

SZPILKI/ HEELS – NEW LOOK

KOLCZYKI/ EARRINGS – TOP SHOP

MAKEUP – RIMMEL, BELL, CATRICE

PERFUME – OSCAR DE LA RENTA

Może cię również zainteresować

42 komentarze

  1. Uwielbiam angielskie hafty, a Twoja bluzeczka jest WOW :-) i jeszcze hand-made z firanki!!! Zazdroszczę umiejętności, już 2 razy zapisywałam sie na kurs szycia i na razie na tym poprzestałam :-( ale jeszcze nie powiedziałam ostatniego słowa :-) Pozdrawiam :-)

    1. Tak firanka już niestety tylko w mojej pamięci była po prostu niewiarygodnie piękna, chociaż wtedy nie zdawałam sobie chyba z tego sprawy. Musiałam coś z tych resztek zrobić, czułam, że to taka moja misja :)))) . Dziękuję – kisses – Margot :)))

  2. Z firanki i to haftowanej… Jeju, to dopiero kawał misternej roboty… Zdolność i pracowitość, tu mój szacun. Wyczarowała świat śliczności bluzkę. Zestawiłaś ją elegancko – takie kiecki kojarzą mi się z latami ’80. Prawie jak w „Dynastii”

    1. Jako mała dziewczynka brałam to za pewnik – firanki, obrusy, kapy, pościel były w domu Babci robione ręcznie. Dopiero teraz dociera do mnie jaki to był kunszt. Dziękuję bardzo – kisses – Margot :)))

  3. Pięknie!!!! Lubię takie ciuszki jak mgiełki!!! Ślicznie uszyłaś tę bluzeczkę:))
    W ogóle, to wszystko jest co lubię, bo jeszcze spódniczka syrenka i perełki, i bucik ciekawy…I Ciebie lubię…:D
    Buziaki!!!

    1. Tak myślałam, przecież to właśnie Ty, ze swoją figurą, jesteś syreną :))) DZIĘKI :)))) również Cię bardzo lubię :))))))))))))) Kisses – Margot :)))

  4. Margot,jestem pelna uznania dla Twoich pomyslow :))) Zawsze mnie czyms zaskoczysz :) Bluzka zjawiskowa ,delikatna idealna na wielkie wyjscia i do jeansow :)) Swietnie zagrala z elegancka spodnica :))) Jest pieknie zdolna kobieto :)) pozdrawiam Renata

    1. :)))) Dzięki :))) Cieszę się, że Ci się podoba – masz absolutnie rację – jeansy i takie delikatne bluzki wyglądają pięknie – jutro się tak ubiorę hahah . Pozdrawiam – kisses – Margot :)))

  5. Super kreacja! Jak zwykle, pokłon dla talentu, uśmiech i szczery podziw dla kreaqywnośći. Idę szukać firanki, ale takiego dzieła nie jestem w stanie zrobić. Nie możesz stworzyć czegoś mniej skomplikowanego? Wiem, nie możesz… jesteś artystą!

    1. Szycie – trzeba spróbować, wylać trochę łez a potem już z górki hahah Ciesze się, że pomysł Ci się podoba – pozdrawiam – kisses – Margot :)))

  6. Margot podziwiam Twoją pomysłowość i sposób patrzenia na rzeczy, które są w Twoim zasięgu. Jest to dar. potrafisz tchnąć w nie nowe życie i ślicznie je prezentować. Przepiękna stylizacja taka elegancka , lekka. Super! Pozdrawiam.

    1. Moje pękające w szwach szafy nie wymagają kreatywności hahahah tam wszystko już jest i tylko czeka na realizację :)))) . Cieszę się, że Ci się podoba – kisses – Margot :)))

  7. The blouse is a real treat and I love your skirt with the wonderful steering wheel. The filigree of the blouse and its design are precious and the fabric seems of an extreme softness. Also the design of the skirt is beautiful, with that touch half elegant and half Latin. I love the whole outfit with the nice clutch and the fantastic shoes. It is a harmonious whole, elegant and very attractive. And your hairstyle? Absolutely beautiful, fantastic and wonderful.

    1. Thank you very much :))) You are right, this fabric is amazingly soft and delicate :))) I wear this blouse only occasionally because it’s very special to me. And my hair? hahahah suddenly it’s grown so long, that I decided to make a feature of it :))) Thanks again :))) Cheers – Margot :))))

  8. Och Margot, chyba nie musi Pani się zachowywać jak Scarlet z filmu „Przeminęło z wiatrem” ……. (oczywiście żart). Ma Pani niesamowity dar postrzegania rzeczywistości i otoczenia w kreatywny sposób. Zdawać by się mogło , że pewne rzeczy są już nieużyteczne, a Pani nadaje im nowe życie i nową jakość. Bluzka, która niby jest bardzo grzeczna i powabna, poprzez niebywale kobiecą spódnicę, no i sexy fryzurę czyni cały look bardzo interesującym. Pięknie. Mam wiele uznania dla Pani talentu. Miłego dnia Margot.

    1. Bardzo dziękuję – to nie talent Pani Anno – po prostu zainteresowanie :)))) A co do staroci – rzeczywiście mam do nich sentyment :))) Raz jeszcze dziękuję i serdecznie pozdrawiam – Margot :))))

  9. A to tacy zdolni to pewnie cała rodzina:) Podziwiam kunszt babci i twój pomysł i wykonanie. Jestem pod duzym wrażeniem i : JAKIE TO CUDNE! Bardzo mi się całość podoba, szkoda, że moja nie lubiła takich wyszywań, uściski.

    1. Tak się rzeczywiście złożyło ;) – gdzieś tam drzemie jakiś Matejko :) hahahah w mojej rodzinie hahaha . Dzięki – kisses – Margot :)))

  10. Och, Małgosiu! Co za delikatność i subtelność w tej bluzeczce. Niesamowite, że kiedyś haftowano firanki. w dzisiejszych czasach nie do pomyślenia; szkoda czasu, oczu itd. To cudowne, że nie wyrzuciłaś tego dzieła, tylko dałaś jej drugie, piękne życie.
    Pozdrawiam cieplutko :) :) :)

    1. Ja również nie mogę tego pojąć – miesiące misternej pracy, żeby powstały takie cuda. Nie mamy już chyba takiej cierpliwości :)))) Cieszę się, że podoba Ci się ta bluzka :)))) Dzięki – kisses – Margot :)))

  11. Kochana, podpisuję się pod pierwszym zdaniem Anny :) Ja z kolei miałam taką kapę na małżenskie łóżko po babci, z falbanami i dziurami, chyba przekazałam mamie, gdy podjęłam decyzję o wyprowadzce i minimalizowałam „majątek”, do czego zresztą na razie nie doszło. Pięknie wykorzystałaś pamiątkę i cudownie z nią korespondują wszystkie te perlistości butów, torebki i biżuterii :) I ten rozwiany włos, dużo lepiej niż mój, bo nie taki zamazany ;)) Buziaki Zdolniacho :)

    1. Włosy nagle mi urosły hahaha i podjęłam decyzję wymyślenia takiego ubrania, żeby je pokazać przed zapewne rychłym obcięciem. Ta bluzka wydawała mi się właśnie taka rusałkowata ;) :))). Dzięki bardzo – kisses – Margot :)))

  12. Jesteś niesamowita, Mart! Nie dość, że pokazujesz cudowne rodzinne starocie, to jeszcze – gdy już nie moga służyć zgodnie z przeznaczeniem – potrafisz im nadać nowe, niezwykłe zycie. Bardzo lubię haft angielski, i chociaż sama haftuję bardzo mało ( oczy, niestety), to w rodzinie hafciarskie tradycje sa bardzo bogate. Mama specjalizuje sie w krzyżykowym, a siostra w richelieu. Bluzeczka z szalem jest urocza, taka delikatna i szlachetna. Piękny, elegancki zestaw na wiele okazji. A gdy patrzę na spódnicę, przypomina mi się dośc odległa przeszłośc – miałam kiedyś taką… wprawdzie szarą, a nie czarną, ale własnie taką…ślad po niej zaginął:):))

    1. Gdy zobaczyłam ten fason spódnic w tegorocznych projekcjach, również przypomniałam sobie coś takiego z lat 80-tych. I wtedy i teraz bardzo mi się spodobały, więc czym prędzej ją uszyłam. Dziękuję – masz rację z tym ‚odmładzaniem’ starego hhahah lubię takie kombinowanie. Mam stosy rzeczy oczekujących na swoje metamorfozy, niestety łączy się to z ciągłym bałaganem we wszystkich szafach hahahah . Cieszę się, że moja mgiełka Ci się podoba. Miłego dnia – kisses – Margot :)))

      1. Oczywiście Margot, nie Mart, coś mi klawisze przeskoczyły. To, że moda powraca, to oczywiste, to chyba rzeczywiście były lata osiemdziesiąte. Co ciekawe, czeka u mnie w kolejce post o takiej jednej mojej rodzinnej pamiątce, post inspirowany Twoimi wpisami. Problem tylko w tym, że mam paskudne zdjęcia i czekam na możliwośc zrobienia nieco lepszych – a sądzę, że to „coś” Ci się spodoba….

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *