Mozart i jeansy ;)

(English available) Jeansy to nie tylko mundurek na co dzień, mogą także być alternatywą na eleganckie wyjście, być może nawet do teatru lub filharmonii. Mój ‚Mozart i jeansy’ jest mam nadzieję tego przykładem ;)

Koszulę w kolorze kości słoniowej uszyłam wieki temu i rodzina od razu nazwała ją Mozart – do tej pory, gdy ją ubieram, słyszę:

‚Co! Znowu te twoje Mozarty :D .’

Uwielbiam ją – niby prosta koszula, ale koronki, falbany, żaboty i perłowe guziczki zamieniają ją z każdą stylizacją w coś innego.

Żaboty będą bardzo modne, więc zachęcam do pomyślenia o bluzce z takim wykończeniem. :)

Uwielbiam także jeansy.

Moje złote buty uwielbiam jeszcze bardziej.

Z tego też powodu połączyłam wszystko razem, powód był prosty – nie miałam się w co ubrać na koncert ;) .

Aha – jeszcze jedno – torebka. Moją starą torebeczkę obszyłam aksamitem, wyhaftowałam kamieniami szlachetnymi :) , doszyłam dziwne zapięcie i wraz z perłową bransoletką oraz kolczykami dodałam do reszty pomysłu.

Tak powstał ‚Mozart i jeansy’ ;) .

 

 

ENGLISH VERSION

MOZART AND BLUE JEANS

 

Blue jeans are not only everyday uniform for all of us, they can also be an alternative for an elegant outfit, perhaps even to go to a theatre or Philharmonic. My ‚Mozart and Blue Jeans’ is, I hope an example of such an idea.

I made my off-white shirt centuries ago, and my family immediately called it Mozart – until now, whenever I’m wearing it, I hear the same old statement – ‚What!!! Your Mozart again :D .’

I love it – seemingly a simple shirt, but lace, ruffles, flounces and pearl buttons turn it into something special every time I have it on.

I also love my blue jeans.

I love my golden heels even more.

And, for this reason, I put everything together into something elegant to go to a concert – after all, I had nothing to wear ;) .

Oh – one more thing – a clutch. I covered my old handbag with some velvet, embroidered it with precious stones, adjusted a strange looking fastening and together with a pearl bracelet and earrings  created my perfect ;) ‚ Mozart and Blue Jeans’ stylization.

 K6

K14

T1

K1a

K8

K1

K3

K5a

K23

K11

K12

K13

K22ab

 

K7

K17

K9

K21

Wietrzysko straszne było :D / Wind was blowing madly

K19

K20

K18

K24

K15aMargot

ZDJĘCIA/ PICTURES – MOJA CÓRKA/ MY DAUGHTER

KOSZULA/ SHIRT – by MARGOT zobacz podobne TUTAJ, TUTAJ, TUTAJ oraz TUTAJ

TOREBKA/ CLUTCH – by MARGOT zobacz podobne TUTAJ oraz TUTAJ

JEANSY/ BLUE JEANS – STRADIVARIUS zobacz podobne TUTAJ i TUTAJ

SZPILKI/ HEELS – DOROTHY PERKINS zobacz podobne TUTAJ oraz TUTAJ i TUTAJ

MAKIJAŻ/ MAKEUP – MAX FACTOR

PERFUMY/ PERFUME – LOVE by CHLOE’

cLK:)

 

 

 

Może cię również zainteresować

24 komentarze

    1. hahaha – to chyba też jest jeden z moich ulubionych pomysłów, niestety córka sobie ‚pożyczyła’ jeansy i nic nie zostało z mojego Mozarta. Bardzo dziękuję i pozdrawiam muzycznie. Może coś zagrasz na swoim blogu? :) Pozdrawiam Margot

  1. Falbany uwielbiam, dlatego też Twoja bluzka bardzo by mi pasowała, lubię taki styl !!! Szpilki bez wątpienia są cudowne, no a torebeczka to coś cudownego !!! A do tego wszystkiego, tak pięknie nazwałaś tę stylizację „Mozart i jeansy” normalnie poezja. Pozdrawiam Cię Margot bardzo serdecznie :-)

    1. hahaha – dziękuję, mam słabość do Mozarta, więc pomysł na tytuł posta przyszedł naturalnie :D , bardzo się cieszę, że Ci się podoba. Pozdrawiam Mozartowo ;) Margot

  2. Dzięki jeansom stylizacja jest niezobowiązująca, a jednocześnie elegancka. Falbany są znowu na czasie, rewelacyjne szpilki. Mnie się bardzo podoba.

    1. Thank you. I think that jeans are the best invention ever :D and love them to bits. Changing things, remaking or making them ;) is my hobby – I am very happy that you like my altered clutch – after all you are the queen of handbags. Have a lovely weekend – Margot

  3. Margot, gdyby w tym stroju zasiadła Pani na koncercie Mistrza Mozarta, to na pewno nie mógłby skupić się na muzyce albo wręcz przeciwnie byłaby Pani jedyną muzą i natchnieniem Mistrza.
    Teraz już wiemy, skąd wielcy muzycy i malarze czerpali natchnienie – od pięknych i zmysłowych kobiet.
    Zestawienie eleganckiej bluzki i sportowych jeansów ze złotymi szpilkami – to prawdziwy zawrót głowy. Myślę, że tę stylizację można wykorzystać nie tylko na koncert………
    Bardzo serdecznie pozdrawiam.

    1. Pani Anno, wszystkie Pani komentarze są tak niezwykle pozytywne, że wręcz nie wiem jak odpisać, żeby nie wpaść w samouwielbienie. Powiem prosto – bardzo dziękuję i jestem naprawdę szczęśliwa, iż ktoś gdzieś znajduje moje pomysły ciekawymi. To dla mnie wielki zaszczyt. Serdecznie pozdrawiam Margot

  4. Bardzo podobają mi się koszule o takim fasonie, kojarzą mi się ze stylem „na bogato” .Jak zwykle wszystko perfekcyjnie dobrałaś. Zakochałam się w Twoich szpilkach i torebeczce <3

    1. Dzięki – szpilki kupiłam już pod koniec sezonu zimowego, gdy złote buty były tak bardzo lansowane. Mam nadzieję, że nagle nie przestaną być modne, bo też je pokochałam ;) Serdecznie pozdrawiam Margot

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *