Czy jest moda dla nas ?

Czyli …dlaczego mamy zamiar pisać o modzie 50+ ? …  bo jej nie ma , bo nikt jej nie tworzy, nikt nie wymyśla , nikt nie kreuje.

moda 1
Projektanci skupieni na modzie dla ludzi przed dwudziestką, nie poświęcają czasu na modę dla innych grup wiekowych.
Tyle tylko, że do 40-tki można się spokojnie pod tę modę dla młodszych i starszych nastolatków podciągnąć.
Po 50-ce sprawa jest fatalna.
Dla pań o dojrzałych figurach sklepy oferują coś na granicy sukienek, jak to się kiedyś mówiło ‚od święta’ i  tak zwanymi wygodnymi ubraniami na co dzień, najczęściej  ;) na gumce.
Wszystko to nie jest modą – to są rzeczy do ubrania, nie mające żadnego związku z trendami.
Od lat wiszą więc w sklepach takie same sukienki, żakiety, spódnice. Różnią się tylko kolorem.
moda 6
Blogi dla kobiet dojrzałych są więc prawdopodobnie tęsknotą za zauważeniem także naszych potrzeb, a jednocześnie pokazaniem, że my też możemy dobrze, modnie i ładnie wyglądać.
Mody nie tworzymy – od tego są projektanci, ale może uda nam się ją tak interpretować, żeby była także dla nas. :)
moda 8
Margot & B.

Może cię również zainteresować

12 komentarzy

  1. No po prostu ŚWIĘTE SŁOWA -nie tylko na niedzielę, ciągle kombinujemy, szukamy ,łapiemy się za vintage ,łakniemy pięknych ,stylowych ubrań,w których nie będziemy wyglądać na na zgorzkniałą 70tkę ( ojej,dla mnie to prawie osobista uwaga) . Ale nie poddawajmy się nudzie odzieżowej! Właśnie Ty, Margot, jesteś tego najlepszym przykładem. Ciągle pełna inwencji twórczej.
    ps.”prawie” czyni jednak różnicę hehehe!

    1. Też mam nadzieję, że jesteśmy prekursorkami mody na zauważanie nas, jako odbiorców/ czynie ;) tak zwanego przemysłu odzieżowego ( brrrrr – okropnie to brzmi ) w innym wymiarze niż do tej pory. Chciałabym, żeby w sklepach były piękne kolekcje dla pięknych kobiet 50+, 60+, 70+. 80+ … w przystępnych cenach, rzeczy modnych, na czasie, uwzględniających nasze figury, czy też nasz styl życia. I … żeby kombinowanie wynikało z zamiłowania, a nie konieczności. Dziękuję i serdecznie pozdrawiam Margot

  2. Jestem zdania, że metamorfozy są potrzebne kobietom w każdym wieku. Być może nie każda Pani ma w sobie dryg do mody, wyczucie, smak, itd. Wskazówki od osób kochających modę i znających się na niej są bardzo cenne! Taka lekcja może być dla kogoś inspiracją i motywacją do pewnych zmian, niekoniecznie związanych z dużym wydatkiem. Swoją drogą jestem pewna, że szafa każdej z nas kryje ubrania, które przy odrobinie chęci, pomysłu i odpowiednich dodatków mają szansę stać się modną stylizacją :) Życzę powodzenia i trzymam kciuki!

    1. Podzielam Pani opinię. Tak zwane metamorfozy na prawdę mogą dużo zmienić. Myślę, że szczególnie w przypadku kobiet w średnim i starszym wieku. Zmiana fasonu sukienki, inny makijaż, czy uczesanie pozwalają odkryć się od nowa – zobaczyć się z drugiej strony. Czasami to są bardzo pomocne zmiany. Nie chcę tu wchodzić w jakieś rozważania psychologiczne, ale w pewnym momencie w życiu, gdy nagle budzimy się rano i w lustrze widzimy kogoś, kto jeszcze wczoraj był młody, a teraz wygląda zupełnie inaczej, metamorfoza może bardzo dużo pomóc w naszym życiu. Pozdrawiam serdecznie Margot

  3. Hmm… modne jest właściwie wszystko. Liczy się stylizacja. I nie nazywajmy górnolotnie wszystkiego, co na siebie włożymy „stylizacją”. Po co projektanci mają projektować coś specjalnego dla pań po pięćdziesiątce? Bo są grubsze? Pani Jadwiga Grabowska – polska Chanel, jak ją nazywano, powiedziała kiedyś, że moda nie jest dla biednych, ani dla nieposiadających klasy i figury. Smutne to, ale to prawda… Oczywiście, wszystkie chcemy jako-tako wyglądać i rzeczywiście mamy prawo oczekiwać, że oferta rynkowa temu sprosta. Ale nie możemy oczekiwać, że Ciasteczkowy Potwór za sprawą projektanta zmieni się w Claudię Schiffer! Tak to nie działa, niestety! My także musimy trochę się wysilić – może schudnąć, może przestać nosić płachty zwane ponchami i wory „w gumkę”. I nie próbować naśladować nastolatek (mimo czterdziestki, kiedy jeszcze podobno więcej wolno), bo efekty bywają opłakane. Internet pełen jest blogów „modowych” (nie znoszę tego słowa), rodzimych i obcych , gdzie narcystyczne starsze i młodsze panie prezentują wyroby firm, które im za to płacą, lub przebierają się za uliczne wariatki. Jedno i drugie nie ma nic wspólnego z modą, projektantami itd… Kobieta pięćdziesięcioletnia ma swój styl i klasę lub ich nie ma. I trzeba się z tym pogodzić. „Stylizacje” niewiele zmienią. Cieszę się, że są takie osoby, jak Pani, Margot, które potrafią zaprezentować swoje pasje, są bezpretensjonalne, pomysłowe i… mają świetną figurę! Ale proszę się nie łudzić – ani Pani blog, ani żadni projektanci niewiele zmienią…

    1. Trudno się z Panią nie zgodzić, a jednak … uwielbiam polemizować, więc pozwolę sobie na kilka moich uwag, może nawet nazwałbym to przemyśleń. Pisząc, iż nie ma mody dla nas, zignorowałam bardzo pozytywny sygnał, jaki pojawia się od pewnego czasu u różnych projektantów – symbolem, których może być firma Bohoboco i ich rewelacyjna kampania z równie rewelacyjną Panią Heleną Norowicz. Moda dla kobiet dojrzałych. :) Oczywiście trudno nam się porównywać z tą zjawiskową kobietą, ale ważny jest sens, a być może nawet cel tych reklam, który ja odczytuję jako – NAM TEŻ WOLNO. Mam nadzieję, że realia współczesnego świata, gdy .. prozaicznie … po prostu coraz dłużej żyjemy, otworzą nowe możliwości dla rynku mody. Ale jest jedno ‚ale’ – musimy zrozumieć, że moda to nie to samo co wygoda, że moda jest dziełem sztuki. Dziękuję bardzo za tak pozytywną ocenę moich pomysłów – to dla mnie bardzo cenne uwagi. W odpowiedzi na Pani komentarz zamieszczam nowy post ;) . Pozdrawiam Margot

      1. A mnie trochę trudno się zgodzić z wypowiedzią „Burejbaby” bo przede wszystkim kocham wolność ,więc niech te 50tki sobie pozwalają na więcej niż 25 lat temu ,niech będą kolorowe i pozbędą się szarej garsonki i plisowanej spódnicy w kratę z sh. Oczywiście mogą trochę schudnąć przy okazji. Na marginesie podam już prawie oficjalną wersję co do wieku współczesnych kobiet: dzisiejsza „50tka” to dawna „30tka” ,tak,tak ,trzeba wierzyć!. :)

        1. Pełna zgoda – wiek nie odgrywa żadnej roli i to nie jest jakiś wytarty slogan. Różnica jest według mnie niewiarygodna, to jak teraz żyjemy i jakie mamy w związku z tym oczekiwania jest po prostu rewolucją. I o dziwo !!! od momentu opublikowania tego wpisu, upłynęło jak się okazuje wystarczająco dużo czasu, żeby kilka osób, które osobiście znam, dokonały swoich własnych ‚metamorfoz’. Osób, które nie były zbytnio zainteresowane modą i zakładały, iż ubrania służą jakiemuś tam wyglądowi, ale przede wszystkim wygodzie. Wiem, że zabrzmi to bardzo bałwochwalczo, ale pod wpływem postów na tym blogu, spojrzały na siebie z drugiej strony i zmieniły swój wygląd nie do poznania. Tym samym na tym nowym etapie wiedzy o ludziach, można śmiało powiedzieć, że również nie zgadzam się z naszą rozmówczynią Burąbabą – okazuje się, że można wszystko zmienić, trzeba tylko dotrzeć do odpowiedniego odbiorcy. A to, że tak dużo osób w pewnym wieku nosi ubrania typu dres, może wynikać po prostu z braku wzorców. Dziękuję i pozdrawiam Margot

  4. Pomysł bardzo fajny. Będę śledziła propozycje, które będą pojawiały się na stronie. Przyznaję rację dla Pań 50+ mały jest wybór ubrań w przystępnych cenach by wyglądać elegancko, a nie śmiesznie lub staro.

    1. To dobrze, że mamy podobne odczucia. Mamy wrażenie, iż ubrania z drogich firm są dużo częściej odpowiednie dla kobiet dojrzałych – ale barierą są ceny. Czasami fajnie jest nosić rzeczy córki, ale jednak nie zawsze, z różnych względów dobrze się w nich wygląda. Nasze wariacje na temat ofert sklepowych będą może pomysłami na ciekawe stylizacje. Zapraszamy i pozdrawiamy Margot & B.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *