Dzidzia piernik

Lubię to określenie ‚dzidzia – piernik’.
Gdy z moją najlepszą przyjaciółką B. wpadamy w szał stylizacji , czasami zadajemy sobie pytanie – jeszcze dzidzia czy już piernik ? ;) :D :P
– Wypada?
– A jak myślisz?
– A gdyby tak?
– A może inaczej?
Łatwo przekroczyć granicę przesady.
Latem widziałam panią w mocno średnim wieku, która na przygotowanie swojego ubioru na pewno poświęciła większość dnia.
Cała była biało-turkusowa.
Naprzemiennie – białe buty, turkusowe rajtuzy, biała spódniczka, turkusowa bluzka, siwiuteńkie , długie, rozpuszczone włosy. Biała torebka z turkusowymi jakimiś przeplatankami. Było coś jeszcze – może to były białe korale, albo turkusowe kolczyki.
Z przejęciem opowiadała swojej wnuczce jakąś historyjkę, gdy ta łobuziarsko maszerowała po murku przy chodniku.
Były razem bardzo szczęśliwe – i jestem pewna, że gdy wnuczka zobaczyła babcię w tym wściekłym turkusie krzyknęła – jaka jesteś piękna!
Nie muszę natomiast dodawać jaką reakcję wzbudzała ta pani wśród przechodniów.
No tak … muszę się odwołać do mojego ulubionego powiedzenia ‚dzidzia, czy piernik’ :D ;) – była jego kwintesencją.
Ale potem sobie pomyślałam.
I bardzo dobrze !!!
To była jej osobowość, jej polot, jej sztuka, jej życie. Była niczym nowojorscy blogerzy – kolorowe kwiaty. Podziwiam ich ekscentryczność, polot i totalne szaleństwo ;) .

Poniższe zdjęcia są przykładem takich właśnie osób – nie tylko nieskrępowanych wiekiem, ale jakże eleganckich, odważnych i pięknych.

dzidzie piernik

Czy nas byłoby stać na odwagę i ubrać się inaczej niż cała ulica, pokazać swoją stylistykę ? Trochę zaszaleć, nie przejmować się ‚co ludzie powiedzą’ i powielić pogląd Marilyn Monroe: ‚ Bycie normalnym, jest nudne’ ;)

dzidiza 1

Margot & B.

Zdjęcia –  advanced style.blogging; invomodna.blogspot; www.thetimes.co.uk

 

Może cię również zainteresować

23 komentarze

  1. I jeszcze jedno… Ta granica jednak istnieje… Lubię obserwować modę…. Ale czasem mi smutno jak uświadamiam sobie, że to już nie dla mnie… Też tak macie?

  2. Tzw dziwne ubranie niektórym pasuje. Miałam na studiach taką profesor. Lekko 70 styl hmmm metalowy jakby. Dużo czerni i fioletu, asymetria, srebrna duża bizuteria i krótka czarna stojąca fryzurka…. Nie mogłam się napatrzec…super!

    1. Już czuję, żeby mi się też podobało. ;) :D Pomysłowość i umiejętność znalezienia tego czegoś co nas odróżnia, jest na pewno sztuką, ale jak się uda, to efekty są najczęściej świetne. Dziękuję i pozdrawiam Margot

  3. Granica miedzy zabawą modą a „dzidzią piernik” jest bardzo cienka. Trzeba uważać.
    Moim wzorem jest Aneta Kręglicka, Grażyna |Torbicka, taką też chciałabym być do późnej starości. Serdecznie pozdrawiam…

    1. To prawda, w swojej ocenie to jak wyglądamy może się wydawać zupełnie inne niż w ocenie innych. Ta granica może być niewyczuwalna, z tym, że jeśli jesteśmy dziwnie ubrane, ale nie śmiesznie, to jestem za. ;) Wymienione Panie – przepiękne kobiety, zawsze eleganckie, a jeśli kontrowersyjne to w tym najwspanialszym stylu. Dziękuję i pozdrawiam Margot

  4. Bycie normalnym (czyt.szaroburym) jest cholernie nudne i dołujące. Uwielbiam blog A.Cohan’a i często o nim pisałam , fascynują mnie starsze panie w ekstrawaganckim stylu ,radosne i pełne optymizmu.Takim piernikiem mogę być- oczywiście lubię dobre,stylizowane” wariactwo”. Pozdrawiam serdecznie :)

  5. Świetny post, oj my kobiety to zawsze mamy tyle dylematów związanych z modą i ciuszkami :-) Młode kobiety często się postarzają ubiorem a dojrzałe muszą pilnować tej granicy, żeby nie być „dzidzią piernik”. Ja mam już swoją ikonę stylu, a jest nią Iris Apfel, jak już będę w jej wieku to chcę być tak jak Ona, kolorowe zestawy obwieszone biżuterią :-) Ta kobieta bardzo mnie inspiruje. Właśnie pod tym linkiem mam stylizację inspirowaną Iris: http://krynka.pyn.com/p=2556 Pozdrawiam Cię Margot serdecznie.

      1. Stylizacja przepiękna :) przeglądając Twoje posty gdzieś mi umknęła, a te kolory tak odważnie połączone świetnie współgrają i całość jest bardzo ‚Iris’ ;) . Właśnie tak !!! – myślę, że takiej właśnie odwagi nam często brakuje i zamiast pokazać ubraniem naszą osobowość, kryjemy się pod mundurkami takich samych fasonów i kolorów. Miłego nowojorskiego dnia ;) ( sześć godzin później :D ) – pozdrawiam serdecznie Margot

    1. Tak Iris Apfel jest dla nas wszystkich – kobiet … w troszeczkę ;) średnim wieku jakimś wzorem i jak piszesz ikoną. Też tak sobie myślę – hahahaha – może kiedyś będę taka sławna jak ona ;) i wtedy powielę jej styl. Dziękuję i pozdrawiam Margot

  6. Margot zgadzam się z Tobą, trzeba spojrzeć w lustro i powiedzieć sobie, że ten strój to już nie dla mnie. Podobają mi się starsi ludzie, ktorzy potrafią swoim ubiorem wyróżnić się i zwrócić na siebie uwagę, chociaż dla mnie byłoby to duże wyzwanie. Chce im się bawić strojem i potrafią to dobrze zaprezentować. Jeśli wywołuje to u innych szczery uśmiech, a nie cyniczny uśmieszek to jest super. Zgadzam się, makijaż to kolejny problem u pań bardzo dojrzałych, ukrywanie różnymi metodami łysienia u panów. Nawet dzisiaj w telewizji był wywiad ze znaną aktorką, ktorej makijaż oczu w mojej ocenie był zly i wyglądała jak dzidzia. Nie był to makijaż do roli na scenie. Poddzielam pogląd, że powonno być więcej programów czy artykułów, z których będziemy mogły czerpać inspiracje jak się malować by wyglądać dobrze. Pozdrawiam

    1. Świetnie to Pani ujęła – szczery uśmiech, a nie cyniczny uśmieszek – jestem za. :) Bardzo, ale to bardzo lubię osoby wyróżniające się w tłumie – w tm również te młode i młodsze, ale szczerze powiem w natłoku takich samych towarów we wszystkich sklepach, nie jest to widok częsty. A makijaż to zdecydowanie jedna z trudniejszych rzeczy, gdy to i owo nie jest już tak pięknie młode :D . Musimy RAZEM ;) powalczyć o częstsze propozycje dla nas. A łysina u panów – no cóż ja tego nie rozumiem, pięknie, króciutko przycięte włosy wyglądają super męsko, w kontraście do jakichś dziwnych sztuczek od razu demaskujących problem. ;) Pozdrawiam serdecznie Margot

  7. Zgadzam sie z Tobą – tez podziwiam ekscentryczność, szaleństwo u osób dojrzałych. Im starsza osoba tym bardziej podziwiam.
    Dzidzia piernik kojarzy mi sie raczej z czymś innym. W kazdym razie napewno o żadnej z pań przedstawionych na zdjęciach nie powiedziałabym dzidzia piernik. Pozdrawiam :)

    1. Tak, ‚dzidzia piernik’ to prawdopodobnie ktoś niestety mocno starszy ubrany zupełnie niestosownie do wieku. W naszym poście zdjęcia – według nas pięknych osób – pokazane są pod akapitem takie nietuzinkowe osoby chwalącym. Pokazanie prawdziwych ‚dzidzi ;) ‚ mogłoby się dla nas – prowadzących ten blog – skończyć sprawą w sądzie ;) :D , a tego nie chcemy. :D Serdecznie pozdrawiamy i dziękujemy za zainteresowanie. Miłej niedzieli Margot & B.

      1. A pro’pos -często widywałam latem na krakowskim Podgórzu Panią mocno leciwą w mini w kratkę ,bluzce bez ramion i plecionych sandałach do kolan, w makijażu a’la nefretete z lat 70-tych. Mocno farbowana „była brunetka „- było w tym coś na kształt groteski, a może to była omawiana dzidzia? podobno artystka. Niestety nie wzbudzała zachwytu. To taki troszke smutny temat.

        1. To jest właśnie ta cienka, delikatna linia – ‚stylizowane wariactwo’ czy ‚dzidzia piernik’ w złym stylu. Myślę sobie, że trudno jest zaakceptować fakt przemijania czasu i pewnie łatwo nie zauważyć, że już coś nam zupełnie nie pasuje. Są pewne rzeczy, które niestety nigdy nie będą postrzegane jako odważny i nietuzinkowy styl, ale … śmieszność. Czym innym jest oglądanie się za kimś, kto wygląda ekstrawagancko, a czymś zupełnie innym oglądanie się za osobą w mini spódniczce, już niestety nie w mini wieku. Dochodzi do tego jeszcze osobowość – też chętnie mogę być szaloną staruszką z uśmiechem na ustach, niż … i tu dyplomatycznie zamilknę ;) . Pozdrawiam Margot

          1. Dziękuję :) ucieszyłam się, że wywołał dyskusję. Mam dalszy ciąg przemyśleń na podobne tematy – ale to może kiedyś napiszę w oddzielnym poście ;) . Pozdrawiam Margot

        2. Przepraszamy – ten wpis przesunął się na dalsze miejsce w wyniku jakiegoś niekontrolowanego błędu systemu. Pracujemy nad jego poprawą. Raz jeszcze przepraszamy. :)

  8. Witaj Margot, super miejsce, bardzo mi się podoba to co pokazujesz a także to, o czym piszesz. Myślę, że każdy powinien ubierać się tak jak lubi, nie wszyscy mają wyczucie do super stylizacji a nawet uznawane przez większość autorytety, też są obiektem krytyki. Uważam, że najważniejsze to czuć się dobrze i swobodnie w tym co ubieramy. Ja jestem 50+ i mimo pełnej szafy nie zawsze umiem tak dobrać elementy, żeby czuć się naprawdę dobrze, więc w końcu ubieram się dość zachowawczo. Podglądam blogi i staram się coś kombinować z różnym skutkiem. Wracając do Twojego wpisu..to choć uwielbiam patrzeć na ludzi ubranych z klasą i fantazyjnie, to przecież każdy ma prawo nosić to w czym czuje się dobrze. Kiedyś zwróciłam uwagę na panią w słusznym wieku, ubraną w dość krotką sukieneczkę na cieniutkich ramiączkach ramiączkach+mocna opalenizna i mocny makijaż. I to niestety był smutny widok, ech..Pozdrawiam serdecznie i czekam niecierpliwie na posty :)))

    1. Dziękujemy, to bardzo miłe, że nasze posty znajdują odbiorcę. Takie wpisy są niezwykle budujące, raz jeszcze dziękujemy. Co do rzeczy w naszej szafie … wszystkie robimy te same błędy i mamy te same dylematy. Czasami coś się od razu udaje i wyglądamy pięknie, a innym razem trzeba się przyznać do … porażki :D , ale warto chyba próbować, to fajna zabawa. Codzienne życie jest dla wszystkich prawdopodobnie na tyle wymagające, że odrobina oddechu z modą może zadziałać wręcz jak terapia relaksująca. Z drugiej strony jest też możliwość współpracy z kimś, kogo stylistyka nam odpowiada – wtedy można umówić się na spotkanie i wspólnie pokombinować – polecamy nasze usługi. :) A ‚dzidzie piernik’ – tak, niestety za krótkie spódniczki, ramiączka i zbyt mocna opalenizna są prawdopodobnie idealnym przykładem na całkowity brak wyczucia i nazwałybyśmy to smaku. Makijaż jest następnym problemem, mamy takie wrażenie, że mało jest inspiracji na ten temat w czasopismach, czy programach telewizyjnych, a prawdopodobnie jest to ważniejszy temat, niż makijaż dla młodych dziewczyn. Zachęcając do eksperymentowania, serdecznie pozdrawiamy i zapraszamy do śledzenia naszego bloga. Margot & B.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *