Dłonie

(English available) Dlaczego one są takie stare?  :(Były takie okresy w modzie, gdy w rękawiczkach chodziło się nawet w największe upały. Właściwie sytuacja idealna – można było schować wszelkie bolączki, zakryć zmarszczki, jakieś dziwne plamki, nagle wybałuszone żyły.

Ale moda przeminęła, żyjemy inaczej, pracujemy, udzielamy się, bywamy, trudno nosić rękawiczki wybierając z lodówki w supermarkecie filety z kury, albo stukać w nich w klawiaturę komputera. ;)

Wraz ze zmianą życia, niestety problem dłoni nie przeminął. Wręcz przeciwnie – raczej się nasilił. Żyjemy dłużej aktywnie i chcemy pięknie wyglądać … ale … cóż – byłyśmy niegrzeczne w młodości i opalałyśmy się namiętnie godzinami, teraz zresztą też to lubimy, zmywamy bez rękawiczek gumowych, zapominamy o kremach ochronnych gdy jeździmy na rowerze, lub wychodzimy z psem na spacer.

A dłonie cierpią.

Niewdzięcznice momentalnie pokazują każde nasze zaniedbanie.

OK – stosujemy kremy wybielające, maski, czasami jest nas stać na jakieś ostrzykiwanie, niemniej ONE reagują na te wszystkie zabiegi opornie i na krótko. Pozostaje, co pozostaje – zmarszczki, plamy, żyły, kości.

Trudno – stało się.

No i bardzo dobrze – niech takie będą.

Gdy pierwszy raz zauważyłam, że moje dłonie zaczęły żyć swoim własnym życiem i zupełnie przestały należeć do reszty mojego ciała , byłam tyleż zadziwiona, co zmartwiona i wtedy stało się coś nieprzewidzianego. Otóż przypadkiem przeczytałam wywiad z aktorką Panią Ewą Kasprzyk , w którym powiedziała, że kocha swoje dłonie. Nie są dla niej ani kompleksem, ani problemem, jest z nich duma, gdyż świadczą o jej dojrzałym pięknie – byłam zachwycona tą wypowiedzią i całkowicie zmieniłam sposób patrzenia nie tylko na dłonie, ale chyba całokształt, akceptując zmiany jakie zachodzą w naszym ciele bez kompleksów.

Piszę ten mini artykuł celowo. Niedawno kilkakrotnie już przeczytałam bardzo nieprzyjemne uwagi na temat dłoni na jednym z blogów, które śledzę i mówiąc krótko ‚sz… mnie trafił’. Nie wolno krytykować kogoś za wiek, za to, że nie ma już 20 lat, nie wolno sprawiać przykrości dlatego, że się starzeje.

Brońmy się dziewczyny – nie dajmy się pokonać hejterkom, które piszą tylko po to, żeby nas urazić – nie słuchajmy krytyki, która nie ma związku z tematem blogów, które prowadzimy.

Jeśli tak nam się podoba, to nośmy pierścionki i kolorowe paznokcie bez względu na wiek, malujmy je na czarno i fioletowo, jeśli taka jest nasza fantazja, strójmy je ozdobami, o jakich zawsze marzyłyśmy.

P.S.

„Magic Hands” – zachęcam do obejrzenia wspaniałych zdjęć Karen Walker w kampanii reklamowej dla Advanced Style. COŚ PIĘKNEGO :) TUTAJ

http://www.refinery29.com/2016/08/120675/karen-walker-advanced-style-magic-hands

 

ENGLISH VERSION

OUR HANDS :(

There were times in fashion when ladies were wearing gloves even in the tropics. That was an ideal situation – they were able to hide all the imperfections, cover wrinkles, some strange spots and suddenly bulging veins.

But that fashion has gone,  we live in different times, we work, we party, and it would rather be difficult to wear gloves looking for chicken fillets in supermarket refrigerators or clicking  computer keyboard.

With the change of life, unfortunately, the problem of our hands hasn’t gone away. On the contrary – it has rather  intensified itself. We  are profesionally active longer … well – but we were naughty in our youth when for hours on end we had been  passionately sunbathing, and we are probably still doing it, we wash up not wearing rubber gloves, we forget about filters when we go out with the dog for a walk.

And our hands suffer.

Ungrateful, they immediately show even the slightest negligence.

OK – we use bleaching creams, masks, sometimes we can afford some professional treatments, but they react to all these reluctantly and only for a short time. Sorry, but what we are left with are – wrinkles, spots, veins, bones.

It’s hard – but the damage is done.

So …  let’s not cry over the spilt milk.

The first time I noticed that my hands began to live their own life and completely ceased to belong to the rest of my body, I was as much astonished as angry. But then I read an interview with an actress Mrs. Ewa Kasprzyk, in which she says that she loves her hands. They are not a problem for her and she is proud, as they are a reflection of her mature beauty – I was delighted with this statement and it completely changed my way of looking not only at my hands, but probably the whole body.

I am writing this mini article on purpose. Recently, I have read several times  very unpleasant remarks about  hands on one of the blogs that I follow, and they really annoyed me. How can somebody critisize others for being older, for not being 20 any longer.

Girls let’s stick together – let’s defend ourselves from these kind of comments – let us not be intimidated  by haters who write only to insult us – let’s not accept  criticism, which is not related to the topic of the blogs we run.

And so if we like  to wear rings and colour our  nails all the colours of rainbow, if we like to varnish them black or purple, or decorate them with any jewellery we can think of  let’s do it regardless our age, let’s follow our dreams.

P.S.

‚Magic Hands’ absolutely amazing Karen Walker’s pictures for Advanced Style. You’ve got to see it :) . TUTAJ

http://www.refinery29.com/2016/08/120675/karen-walker-advanced-style-magic-hands

Margot ;) :)

Może cię również zainteresować

52 komentarze

  1. Z dedykacją dla pani hejterki.
    Miałam ukochaną, przemądrą, pełną ciepła i humoru ciocię Cesię. Kiedy myślę o niej, a robię to często, widzę w wyobraźni- a minęło 20 lat od jej śmierci- jej spracowane, ” sękate” dłonie. Widzę i mam ochotę je przytulić, całować. Pani hejterko, tego nie przeżyje Panie nigdy i nawet nigdy się Pani nie dowie, o ile przez to uboższe, mniej szczęśliwe jest Pani życie.

    1. Pięknie to napisałaś :) . Chyba nie trzeba niczego komentować – takie uczucia są bezcenne. Dziękuję bardzo bardzo :) . Pozdrawiam – Margot :)

    1. hahaha Thanks – cold and smog stopped me from any activities what so ever, so your wishes are very needed indeed ;) :) . Have a lovely day yourself – Margot

  2. Niezależnie od wieku, każda kobieta jest piękna. Ba z większością jest jak z winem, do pewnych rzeczy trzeba dojrzeć, a to przychodzi dopiero z czasem. Niestety hejt jest bardzo popularny, lecz trzeba przymknąć na niego oko.

    1. Witam na naszym blogu :) . Dziękuję za udział w dyskusji – kult młodości, który oczywiście przynosi bardzo dużo bardzo dobrych efektów, niestety jest bezwzględny w sytuacjach, gdy ta starość rzeczywiście przychodzi. A hejt ? – obserwując komentarze do tego posta – może jednak reagując, w końcu doprowadzimy do wyeliminowania hejtu z sieci? :) . Raz jeszcze dziękuję i pozdrawiam Margot :)

  3. Strasznie to przykre:(. Obawiam się, że z hejtem nie wygramy. Trzeba ich przeganiać ze swojego podwórka. A wracając do dłoni i starzenia się…nie rozumiem pogoni za młodością. Owszem, starzeję się, mam coraz więcej zmarszczek, ale to jest normalne i naturalne. Dla mnie starzenie się jest przywilejem – zbyt wiele ludzi umiera przedwcześnie.
    Pozdrawiam, Renata

    1. Niestety – trzeba być bardzo złym człowiekiem, żeby zamiast zająć się czymś potrzebnym, ranić innych. Dziękuję – pozdrawiam mimo wszystko optymistycznie ;) – Margot :)

  4. Jej,zaczelo sie od pielegnacji dloni a skonczylo na hejcie,osobiscie ,uwazam,ze o dlonie dbac powinnysmy bo drugich miec nie bedziemy.Szanujmy je bo robia dla Nas wiele rzeczy.Miejmy dla nich troche wyrozumialosci ale przede wszystkich cierpliwosci ,kochajmy je rano i wieczorem ,zima i latem a zrewanzuja nam sie 1000krotnie.pozdrawiam.

    1. haha Tak czasami bywa … temat się rozkręca ;) . Masz oczywiście rację – o ręce trzeba dbać, tylko, że przychodzą w końcu zmiany poza naszą kontrolą, lepiej żeby hejterzy nam tego nie przypominali. Dziękuję i pozdrawiam Margot :)

    1. Thank you for visiting my blog :) . I’m glad you like the post :) . Have a nice evening – thanks again – Margot :)

  5. Uwielbiam Ewę Kasprzyk! Jej luz i energię:)))
    Pewnie, żę się starzejemy , ale równocześnie pragniemy wyglądać młodo ! Niestety w dzisiejszych czasach, panuje kult młodości, ale co ciekawe, kobiety , które korzystają ze zdobyczy np. medycyny estetycznej i poprawią sobie to i owo, są wręcz błotem obrzucane!
    Bo jak to! Jakim prawem ona się odmładza?!
    A jednocześnie wytyka się aktorkom starcze objawy i wręcz starzenie się…
    Najlepszym sposobem na to jest całkowite zignorowanie tego hejtu:))
    Za przeproszeniem „g*wno, to kogo obchodzi, jak ja się starzeję”!:D
    I tyle w temacie:))
    Buziaki! Grunt, to luz!

    1. Ja również nie widzę niczego złego w medycynie estetycznej – wręcz przeciwnie – jeśli ma nam w czymś pomóc, to nie widzę żadnego problemu. I oczywiście masz rację – nasze ciało, nasze życie – tylko … czasami nie tak łatwo o tym pamiętać, gdy ktoś nas obraża.
      Dzięki :) – pozdrawiam serdecznie – Margot :)

      1. Wiem, wiem… Bo i mnie się czasami dostało… Ostatnio za tuszę i wiek:D Dziewczyna stwierdziła, że z wiekiem bardzo mi przybyło w biodrach, więc nie powinnam zakładać tak krótkich i obcisłych sukienek:D
        A tacy obrażający, to przeważnie maja problem ze sobą… :/
        Buziaki Margot! Damy radę! :)))

        1. Tobie za tuszę ???? No tak, to właśnie jest bezsensowne komentowanie tylko i wyłącznie aby kogoś zasmucić. Pełna zgoda, tak jak w normalnym życiu, ludzie, którzy bezpodstawnie krytykują są zgnuśniałymi indywiduum. Damy radę :D ;) – dzięki :)

  6. Małgosiu, aż do czerwoności się rozgrzałam. Nie powiem, że kocham hejterów, ale … Są oni balsamem na mą niezrównoważona duszę. Utwierdzam się w przekonaniu, że na świecie żyją kretyni, dla których dowalić komuś to przyjemność. Mam kumpla informatyka, który nałogowo zwalcza hejty. Twierdzi, że przez takich idiotów dobro w internecie umiera. Ma rację. Tym bardziej, że łatwo powiedzieć coś złego, trudniej dobrego. Małe móżdżki hejterów nie bardzo ogarniają wiedzę. Piękno jest pojęciem względnym i na jego temat można wyrażać opinię, ale opinia to jednostkowy pogląd na sprawę. Czasami opinia boli, ale… liczy się tylko i wyłącznie moje zdanie. Ale aby to pojąć wystarczy czytać i akceptować wszystko, co nas otacza… nawet spracowane dłonie.
    Pisałam kiedyś o Iris Apfel
    http://domklary.com/2016/12/moj-styl-czyli-to-co-kocham-bajka-o-iris-apfel/
    Warto, aby heter jej coś napisał na temat jej starych i spracowanych dłoni. Jego dłonie takie nie będą, nie ma takiej opcji, nigdy nie będzie wieki, zbyt małe talenta w sobie zgromadził.

    1. Artykuł wspaniały – Iris Apfel ulubienica nasz wszystkich – ale … wyobraź sobie coś takiego w normalnych warunkach, normalnego życia ;) . Nie słyszałam nigdy o osobach zawodowo zwalczających hejt – jestem pod wrażeniem – to jest jakieś niezwykle pozytywne działanie, które kiedyś w końcu zmieni świat – MUSI !!! Powtarzam to przy okazji tego artykułu już kilka razy, ale wierzę, że kiedyś wyrzucimy z sieci ludzi, którzy nigdy nie powinni się tam znaleźć i psuć wszystkim radość korzystania z Internetu. Dziękuję Klaro :) – bardzo dziękuję za udział w tej dyskusji :) – Margot

  7. Margot, ale temat Pani poruszyła, nawet domyślam się, która hejterka była inspiracją do napisania tego artykułu. Ja osobiście uważam, że każdy jest jaki jest, należy się samemu akceptować i oczekiwać tego od innych. Świat internetu pozwolił wszystkim odnaleźć się we wspólnej przestrzeni, odsłonił drastycznie wszystkie nasze cechy charakteru. Internet dla niejednego psychologa jest wspaniałym źródłem poznawczym osobowości ludzkich, można mnóstwo powiedzieć o człowieku i to jedynie na podstawie tekstu pisanego.
    Hejterstwo jest plugawą rzeczą, niegodną człowieka współczesnego. Nie uważam, że należy to bagatelizować i jak pisały moje poprzedniczki nie zwracać na to uwagi. Właśnie należy zwracać uwagę, mówić o tym głośno, że nam się to nie podoba i tego nie akceptujemy, sygnalizować to jako ważny problem w przestrzeni wirtualnej – aby ustanowiono takie regulamin i zainstalowano taki bramki, które eliminowałyby ohydne zachowania innych osób.
    Pozdrawiam Margot serdecznie

    1. Myślę, że istotnie mówimy o tej samej hejterce, ale to tylko jedna osoba, niestety jest takich mnóstwo. Podzielam Pani pogląd i pogląd innych osób, które wyraziły swoją opinię, że trzeba reagować na hejt. Czasami czytam gdzieś komentarze i nikt nie zwraca uwagi na wpisy, które dawno już przekroczyły akceptowalny poziom krytyki i wkroczyły na teren uwag osobistych, obraźliwych, a według mnie powinniśmy natychmiast wyrazić swoje zniesmaczenie. Dziękuję – pozdrawiam serdecznie – Margot :)

  8. „Starość nie radość, młodość nie wieczność, …” Tak, tak , młodość nie wieczność! … do każdego przyjdzie starość (i oby przyszła)! Sivka bardzo fajnie to ujęła, ludzie pogłupieli, ten kult młodość i samouwielbienia! to jest chore! a stare ręce, to ręce naszych matek, są najpiękniejsze! … i pieprzyc tych głupich hejterów!

    1. hahaha :) tak zróbmy :) !!! Masz rację – ręce naszych matek – najpiękniejsze, ale teraz to my jesteśmy tymi matkami – nie dajmy się. Dziękuję – Margot :)

  9. Zaczęłam tę dyskusję, i wcale nie chcę kończyć, ale jeszcze się wtrącę. Tym razem z tym ignorowaniem hejtu, czy jak to zwał, wszystko jedno. Niby to oczywiste, olej i już, nie przejmuj się, taki hejter czy hejterka sa/sama wystawia sobie świadectwo… ale niesmak pozostaje, jak w takim starym kawale. Bo to smutne… obserwowałam jeden blog, czasem komentowałam, podobało mi się. Nie, nie blog modowy, taki i niczym i o wszystkim. I pewnego dnia pojawił się tam wpis, który mnie zabolał, chociaż nie dotyczył mnie. Dotyczył rasizmu, imigrantów, islamu. Wiem, to ciężki temat, i nie musimy mieć jednakowych poglądów, ale jeśli ktoś brutalnie atakuje, lekceważy i wyzywa, to ja mówię stop. Tylko co ja mogę? Co lepsze – zignorować taki blog, taki wpis, czy głośno i wyraźnie wyrazić swój sprzeciw? I wiem, ciężar gatunkowy dla niektórych może być inny, ale to jest to samo – totalny brak szacunku, brak empatii, niezrozumienie procesów zachodzących tu i teraz…

    1. Dziękuję za kontynuację tematu. Jednym z powodów , dla których napisałam ten post było właśnie to ewentualne ignorowanie – według mnie niesłuszne. Może krytyka hejtera nakręca, ale przecież przeczyta i myślę, że się zastanowi. Świat zmienia się krok po kroczku i osobiście wierzę, że my, wszyscy możemy mieć swój udział w zmianach pozytywnych. Trzymając się razem i włączając się do dyskusji, w momencie, gdy spostrzeżemy hejt może spowodować te pozytywne zmiany. Miło jest czytać komentarze, które są na temat, nawet jeżeli bywają krytyczne – fatalnie, gdy zostajemy same wobec raniącej agresji. Już wielokrotnie blogerzy mieli wpływ na różne rzeczy dziejące się w świecie – może wspólnie uda nam się też coś zmienić w tym względzie. Raz jeszcze dziękuję – miłej niedzieli – Margot

  10. Ja mam 24 lata a czasem, np po zbyt długiej kąpieli, albo po niektórych szamponach moje dłonie wyglądają jakbym miała sto lat. Nie pozostaje nic innego jak tylko regularnie kremować, kremować, kremować i jeszcze raz kremować;) A jakieś dziwne komentarze (nie lubię określenia „hejt”) trzeba olewać i dalej robić to co się lubi:)

    1. Witam na naszym blogu :) . Komentarze od osób tak młodych jak Ty, są zawsze bardzo pozytywne. Masz oczywiście rację – trzeba o siebie dbać i zdecydowanie ignorować wpisy, które nie mają żadnego związku z tematami blogów, które nie są konstruktywne, ale obrażające. Dziękujemy – pozdrawiam serdecznie – Margot :)

  11. Mam do tego tematu krótki komentarz : NIECH SIĘ WSTYDZI TEN KTO WIDZI,
    czyli przygląda się, żeby wytknąć, żeby znaleźć dziurę w całym, skupić na nieistotnym
    , wyleczyć własne kompleksy, to takie małe, rzeczywiście nie powinno nas to ruszać, ale to niełatwe, dlatego trzymajmy się razem. Kiedyś mi przydarzył się dziwny komentarz od czapy,
    że wciąż te same osoby komentują, że towarzystwo wzajemnej adoracji blogosfery, że na pewno nikt inny nie zagląda i pięknie mnie wtedy wsparła, bo ją to też poruszyło, Edytka Kaliszuk :)
    Jesienią też udostępniłam post jakiegoś portalu, o tym żeby uważać, by wraz z liściami nie spalić
    pozującej w nich blogerki, to było nawet zabawne, póki nie przeczytałam komentarzy pod tym postem, tragicznych, które wzbudziły we mnie fizyczny strach przed przemocą, chociaż wiadomo, że hejtują tchórze. Buziaki !
    Hejterom mówimy NIE!

    1. Myślę, że nie jest łatwo zignorować komentarz dotyczący naszych słabości, a na tym niestety bazują hejterzy, ale tak, jak piszesz jest rzeczywiście cała grupa osób, które prowadząc swoje blogi, komentują też inne – i to jest ta pozytywna siła w nas wszystkich razem. Czy kilka tysięcy ludzi, którzy codziennie śledzą blogi są towarzystwem wzajemnej adoracji? Wątpię. Dziękuję – pozdrawiam Margot :)

      1. …a nawet jak towarzystwo wzajemnej adoracji to co to kogo obchodzi? Zazdrości, że się lubimy i wzajemnie odwiedzamy, że jesteśmy koleżankami blogowymi a czasami nie tylko blogowymi, bo nasze znajomości przenoszą się do realnego świata. To osoby, które leczą w ten sposób swoje kompleksy. Dziewczyny – my się nie damy! Ja nadal będę ich ignorować bo wiem, że to strasznie wkurza hejtera jak temat się urywa i nie można dalej pisać tych świństw . On przecież chce ciągnąć temat i dowalać nadal.

        1. Basiu – masz oczywiście rację – my jesteśmy najlepszym przykładem takiego poza blogowego ‚życia’ – spotkanie kogoś, kogo znamy tylko z sieci jest jakimś niezwykłym przeżyciem. OCZYWIŚCIE, że się nie damy !!!! Myślę, że hejtowanie w końcu się skończy, nikt nie będzie na to zwracał uwagi, ale teraz musimy być razem :) . Dziękuję raz jeszcze – pozdrawiam Cię bardzo słonecznie – Margot

  12. Artykuł bardzo ciekawy, nawet nie wiedziałam o tym, że wiele osób to krytykuje :D Wiem, że wiele osób wstydzi się własnych rąk – tu mogą pomóc Domowe Sposoby ;) Oliwa z oliwek, peeling z kawy czy ziemniaczany okład :D Pomaga :)

    Zapraszam do mnie, Julita ;)

    1. Jesteś kochana – dziękujemy – sądzę, że piszę to w imieniu wszystkich czytelniczek tego bloga bliżej mojego wieku :) . O okładzie ziemniaczanym nie słyszałam – człowiek jednak uczy się całe życie :) . Pozdrawiam Cię serdecznie – Margot :)

    1. Koniecznie trzeba zacząć o nie dbać jak najwcześniej – trzymam kciuki :) . Dziękuję i pozdrawiam – Margot :)

  13. What a beautiful topic! Today it seems only perfection is acceptable when it comes to physical appearance. Like that is all that matters- physical appearance. The world has gone crazy. We as society tend to forget the most important thing about ageing…and that is that aging is a privilege many don’t have. In many countries people die young because of harsh life conditions. Growing older just means we have been fortunate enough to live. Perhaps because I had my fair share of health problems in the past, I tend to see ageing as a blessing.

    I absolutely agree with what you have said about haters. Their comments need to be deleted or ignored. They just spread negative energy- I’m sure many of them are deeply unhappy about themselves so they feel the need to make other feel miserable too. Women are sometimes so hard on one another and they say such hurtful things. In my country it is perhaps not as widespread as in some countries where women seem to criticize each other appearance constantly, but I see bad signs too. Anyway, what I love about fashion blogging is that it is- for most part- a very supportive community…we should try to keep it that way.

    1. You know, after I’d published this post I had exactly the same idea, that ‚aging is a privilege’ – you are soooo right. Tkanks for sharing your opinion – I think that one day haters will have disapeared – they will have become so boring, and despised that they will simply seize to exist. Let’s ignore them and enjoy togetherness. Best wishes – Margot :)

      1. Hello Margot and Ivana! I believe we should encourage one another, that is one reason I like blogging.

        I have not seen the negative comments you refer to on fashion blogs Margot. I have seen plenty of rude remarks on Youtube and I shake my head and wonder why people are so mean and insulting. I was taught if you have nothing good to say, then don’t say anything.

        Growing old is better than the alternative of dying young.

        Happy weekend *smiles*
        ❤️carmen

        https://fashionableover50.wordpress.com

        1. Unfortunately the remarks I’m talking about happened on a fashion blog and what’s more they were repeated many times. Sad, if not to say rude. People who do it obviously aren’t happy and have serious emotional problems, but unfortunately in the process they hurt others which can have negative effect on these people’s confidence. Thanks for sharing your opinion with us – exactly encouraging one another is the best way to fight with such hate. Have a beautiful weekend – :) Margot :)

          1. I agree, these negative people are not happy people and want to make others unhappy. Many are jealous. I’m very happy to share our fashion and interests together. <3 kisses!!

          2. I just hope that these positive people will finally prevail :) . Thanks Carmen – kisses – Margot :)

  14. No cóż, dłonie się starzeją tak jak my i na to nie ma siły. Oczywiście można te procesy zatrzymać /choć trochę/, można dbać i poprawiać jakość skóry, dbać o dietę i ruch, odstawić używki ale i tak z wiekiem będziemy miały zmarszczki a dłonie będą pokazywać masz prawdziwy wiek. Nie ma cudów, tylko ingerencja kosmetologów i chirurgów może to zmienić, na jak długo i jakie będą tego skutki w następnych latach? To wiemy, bo są przykłady celebrytów, którzy stali się „potworami”po nieskończonej ilości zabiegów. Niestety…
    Teraz o hejcie. Jest, był i będzie. Najlepiej takiego zignorować i nie dawać mu satysfakcji w dalszej dyskusji, jego to nakręca jak my się denerwujemy, przecież o to chodzi, żeby komuś dowalić!
    Czy to hejt /mówię o dłoniach/ młodej osoby? Nie do końca jestem przekonana. Panie w dojrzałym wieku też potrafią dowalić /one oczywiście trzymają się nienagannie, Ty – nie/.
    Na początku mojego blogowania a był rok chyba koniec 2011 na jakimś portalu, przypadkowo znalazłam wpis dotyczący mojej osoby, osoba ta ukradła moje zdjęcia i napisała, że taka stara a pisze bloga i takie tam inne głupie myśli. No niestety ale koleżanki, które ją odwiedzały nie poparły jej, uważały, że mam prawo w tym wieku pisać bloga i to o ciuchach, że zawsze dobry makijaż, że dobre buty a nie przedeptane, że zęby , wprawdzie drugi garnitur, ale zadbane /i tu się pomyliły, bo zęby moje/. Tak to jest jak nie ma się pomysłów na własne wpisy to się posiłkuje cudzymi. Tak już jest, niektórzy to lubią. Ja hejterom mówię NIE!!!
    Pokazujmy się takimi jakie jesteśmy, mamy takie prawo, jak się komuś nie podoba to niech nie przychodzi. Nie ważne czy mamy więcej zmarszczek czy mniej /dbajmy o siebie w miarę naszych możliwości, bo zaniedbywać się nie wolno/, nie ważne czy mamy mniej kg czy więcej róbmy to co lubimy, tu, w sieci! I pokazujmy to!
    Pozdrawiam Małgosiu cieplutko…

    1. Z hejterami niestety jest tak, że nie wiemy dokładnie w jakim są wieku i kim tak naprawdę są. Może to są osoby atrakcyjne, a może zaniedbane – tego się nie dowiemy. Irytuje mnie natomiast sytuacja, gdy ktoś nieustannie sprawia komuś przykrość i tym samym czytanie komentarzy pod stylizacją nie ma żadnego związku z modą, ale hejtem. Pewnie masz rację – zignorować, ale nie zawsze to jest takie proste, bo przypuszczam, że może nas to zwyczajnie po ludzku zaboleć i mimo wszystko długo pamiętamy takie komentarze. Może więc bronić się wspólnie – reagować, gdy coś nam się nie spodoba. Dziękuję i pozdrawiam – Margot

  15. Aż się przywlekłam po laptopa, żeby skomentować. Grypa mnie tłucze i w fazach lepszości czytam w telefonie posty, ale skomentować muszę na laptopie. Może być nieskładnie, bo ledwo klikam, patrzę i w ogóle ;) Ale temat mnie poruszył. Po pierwsze, ja mam takie „zboczenie”, że lubię spracowne dłonie, u facetów i kobiet. Widać, że te dłonie żyły, coś robiły, a nie tylko o malowaniu pazurków rozmyślały (przy całej mojej zabawie w bloga o ciuchach, nie lubię pustych kobitek, którym tylko to w głowach). To trzeba być głupkiem, żeby pisać o zniszczonych czy starych dłoniach!!! Czy ta osoba, której się taka durnota wypsnęła, nie ma matki, babek, starszych osób w rodzinie i dokoła siebie? Czym taka głowa jest karmiona??? Niestety, takie mamy plastikowe puste czasy, albo w ogóle ludzie to pustaki, że się jarają wyglądem. Kult młodości i chudości… A przeciez młodość trwa krócej niż reszta życia, w tym starość. Tak się bronimy przed tym, żeby nie wyglądać staro i same sobie stwarzamy pułapki. Kiedy zaczyna się okres zmarszczek, tycia – wariujemy, jakbyśmy stawały się kimś innym. A to nieprawda.Coraz bardziej otwierają mi się oczy i buntuję się przeciwko temu przymusowi bycia młodą kobietką. Nie jestem, mam 44 lata, to oczywiście jeszcze nie starość, ale proces się zaczął. I głowa to odczuwa. I nie będę udawała, że mam 20 lat, ani 30 (jako 3Olatka byłam na innym, młodszym etapie, życiowo, psychicznie, odczuwam różnicę). Przerażają mnie moje rówieśniczki, które robią wiele, by przekonać świat, że ciągle są laskami. Gołe zdjęcia w sieci zamieszczją, wyginają się, epatują intymnością… Nie wiem, może robię się jakaś staroświecka… Nigdy nie byłam pruderyjna, wręcz przeciwnie – ale jak tak patrzę na to wszystko, to ręcę opadają. Pokazujmy siebie, jakie jesteśmy. Mnie często zarzucają, że np się za mało uśmiecham na zdjęciach blogówych. Nie rozumiem zarzutu, bo ten blog traktuję nie jako lans swojej osoby, urody lub jej braku :D, tylko pokazuję jak się ubrałam. Świat zwariował, ale my możemy z tym powalczyc! :) Super, że podniosłaś ten temat!!!

    1. Niestety TEJ osobie się nie wypsnęło, ale powtarza uwagę o starzejących się dłoniach regularnie. Dlatego napisałam ten post – bo dłonie są tylko symbolem, punktem zapalnym całego problemu. Właśnie tak jak piszesz, nic z tym nie zrobimy, nie zamienimy czasu, a młodość – puf … i już przeszła. Zaczynając ten blog mniej więcej rok temu najbardziej bałam się właśnie takich komentarzy – stara baba, zmarchy i nagle jakieś zdjęcia pokazuje. Ale z czasem myślę, że wszystkie stajemy się odważniejsze i pewniejsze siebie. Pokazuję jakąś moją modę, Ty również, osoba, o której piszę również – i to jest najważniejsze. Nie pokazujemy mody z podpisem – to dla nastolatki, ale z podpisem kobieta dojrzała, a kobieta dojrzała to też piękne zmarszczki. Raz jeszcze dziękuję – kuruj się :) – Margot :)

  16. Doskonały post….jestem za!…nie dajmy się młodym hejterom!!
    Sama jakiś czas temu przezyłam mały szok , kiedy na zdjęciach było już wyrażnie widać, wiek moich rąk i szyi. Chwilę było mi nieswojo ale pomyślałam do cholery, mam 57 lat nie będę udawała 20 latki . MAM PRAWO DO STARZENIA SIĘ, STARZENIA SIĘ NA LUZIE ;-)
    Pozdrawiam Cię, czekam na kolejne posty ;-)

    1. DZIĘKI :) . Z hejtem nie wygramy, ale myślę, że powinnyśmy reagować, gdy pojawia się nie tylko na naszych blogach, ale blogach innych. Każda, czy każdy prowadzi bloga w jakimś celu i dlatego krytyka jak najbardziej, ale hejt absolutnie NIE. Pozdrawiam Margot :)

  17. Cóż , hejerzy mogą pojawić się na każdym blogu i ich komentarze często są po prostu wredne.I smutno mi gdy czytam takie coś pod tekstem moich ulubionych bloggerek.Mnie skomentowano kiedyś tak :Nogi niezłe ale twarz przeciętna . A ja prowadzę blog aby pokazywać co w modzie piszczy,nie daję zbliżeń na twarz gdzie są już pierwsze zmarszczki. Mi wystarczy, że mój mąż kocha mnie za moje niedoskonałości. Każdy się starzeje , hejterzy również (zwykle to są ludzie którym się bardzo nudzi).

    1. Masz rację, myślę identycznie – blogi są po to, żeby pokazać jakieś pomysły na modę. W przypadku mojej grupy wiekowej może także ośmielić Panie nieco starsze do noszenia rzeczy w sposób, o jakim nie myślały. No cóż ręce, jak zmarszczki – nieuniknione i dlatego właśnie często moje modelki i ja pokazujemy jakieś zbliżenia, bo takie po prostu jesteśmy. Irytują mnie więc komentarze osób, które zaglądając do blogów o modzie skupiają się na rzeczach nieistotnych – nie oceniają pomysłu lecz osobę – a to jest nieakceptowalne. Dzięki kochana – mocno ściskam – Margot :)

  18. Margo super post i to prawda. Na początku mojego bloga też podobny miałam tylko bardzuej skupiłam się na pielęgnacji i przejściu dĺoni od życia do śmierci…od pierwszego okrzyku piastowanego.dziecka do zamknięcia oczu bliskiej osoby. Napisałam taki wiersz,,Dłonie,,który jest w moim zbiorze wierszy. Potem oglądałam post Style Crone gdzie opisywała swoje i pisała, że to świadkowie jej dni i pracy, a była ciężka. Pisała, że były i są zwinne i zawsze może na nie liczyć. Pamiętam miała ubrane czarne ażurowe rękawiczki i jej spracowane dłonie- cudownie wyglądają. Kiedyś mój przyjaciel opowiadał o dłoniach swojej babci : były spracowane i szorstkie i tylko w dzieciństwie im pozwalał się dotykać. Mówił piękne. Wiek jest wyryty na dłoniach i nie jest to powód do wstydu tylko dumy. Margo pięknie ozdobiłaś dłonie i bardzo ciekawy post.

    1. Dłonie pokazują wszystko – nasz wiek, liczbę umytych okien i wypranych ubrań. Niestety są osoby, które najwyraźniej myśląc, że są nieśmiertelne, potrafią tylko wyśmiewać. Wspólnie promujmy takie podejście jak Twoje. Dziękuję – Margot :)

  19. Pięknie to ujęłaś, Margot! I moje dłonie żyją sobie swoim życiem, w które wkraczam z kolorem paznokci ( aktualnie odcień oceanu w burzowy dzień…ale w momencie rozbłysku słońca), z pierścionkami, które okresowo uwielbiam, a czasem zapominam, że je mam, z bransoletami, które też blisko dłoni przecież. I na myśl by mi nie przyszło, że komuś obraz wieku na dłoniach może przeszkadzać, że można to nieładnie komentować. Owszem…młodość i super skóra… ale to minie, oj, jak szybko minie niestety. A może właśnie stety?

    1. Chciałoby się powiedzieć ‚exactly’ , wszyscy się zestarzejemy, ale też wszyscy mamy prawo do życia tak, jak chcemy. Niestety ‚anonimowi’ w internecie uważają, że skoro są niewidoczni, to mogą ranić innych – smutne. Dziękuję :) – pozdrawiam Margot

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *