Czy jesteśmy pokoleniem kobiet, które zmieniły świat ?

Sądzę, że jesteśmy pierwszym pokoleniem kobiet w Polsce, które egoistycznie robią coś dla siebie.
Sądzę, że budujemy podstawy do zauważenia nas nie tylko jako matki i żony, ale też pasjonatki, hobbystki, fanatyczki, osoby konsekwentnie budujące i rozwijające swoje ja.

 
Nie sądzę natomiast, aby pewne zachowania nas – kobiet były możliwe w pokoleniu na przykład naszych mam. Wtedy, nawet w najbardziej kochających się rodzinach, kobieta, chociaż już najczęściej pracująca zawodowo , była mimo wszystko gospodynią domową.

 
Ona dbała

– o prasowanie godzinami  koszul z popeliny,
– o malowanie w ciapki linoleum w kuchni farbą olejną tuż przed Świętami (zawsze myślałam, że tylko po to,           żeby było niewygodnie po nim chodzić ),
– zakupy,
– odrabianie lekcji z dziećmi,
– gotowanie,
– szycie,
– robienie szalików na drutach i serwetek na szydełku,
– prasowanie żelazkiem, które można było rozgrzać aż do wybicia korków,
– zmywanie,
– polerowanie sztućców,
– pranie,
– naciąganie bielizny do magla,
– krochmalenie tejże bielizny kisielem z mąki ziemniaczanej, z której po zaschnięciu robiły się ostre ‚gluty’,               które trzeba było całą noc odskubywać, żeby nie kłuły,
– układanie w szafkach i kredensach,
– pakowanie na wakacje,
– gotowanie jajek na twardo na wycieczki za miasto,
– chodzenie na wywiadówki,
– przyszywanie białego kołnierzyka do fartuszka uszytego z podszewki,
– odkurzanie dywanów przedwojennym odkurzaczem marki Hoover,
– robienie zapraw na zimę,
– panierowanie kotletów,
– pieczenie ‚murzynka’,
– robienie konfitur z róży i marmolady ze śliwek,
– układanie serwetek na kredensie, na których z kolei stały kryształy i pamiątki,
– obcinanie grzywki,
– zmienianie koloru butów czymś, co się nazywało Wilbra,
– tudzież malowanie tenisówek pastą do zębów Pollena, żeby były białe na wf……

I nagle !!!
BUM !!!
Przyszłyśmy MY, kobiety całkowicie niezależne, inne niż wszystkie przed nami, odważnie sięgające po rzeczy …….. o jakich się filozofom nie śniło ;)

A może coś jeszcze pamiętacie z czasów pralki Frani i telewizora Belweder ?

Margot & B.

 

 

Może cię również zainteresować

6 komentarzy

  1. O mój Boże ,tego wszystkiego nie da się wyliczyć ! i tak nieźle się napracowałaś , ale jeszcze pastowanie i froterowanie podłogi ! i ten zapach później. Dziś już żaden dom tak nie pachnie. Bo nie ma tamtej pasty… Piękny felieton, Margot :)
    Tak, zmieniamy siebie i wszystko wokół – dlatego często „wkurza” mnie trwanie na pozycji wielu zachowawczych osób -jak ciotkacosiedzinakanapieimazazłe.
    hahaha!!!

    1. Tak, tak – pasta do podłogi. Zapach przepyszny – zaginął w upływającym czasie. HAHAHAHA – a ciotkicosiedząnakanapieimajązazłe – to może być nasza narodowa niefajność niestety . Dziękuję za przypomnienie jeszcze czegoś ;) Pozdrawiam Margot

  2. Pewnie tak jest ale zmiany są na całym świecie, jednak teraz życie kobiet jest całkowicie inne, niż naszych mam czy babć. Życie naszych córek czy wnuczek też będzie inne. Pozdrawiam serdecznie…

    1. Oczywiście, zapewne nasze dzieci będą też za jakiś czas odkurzały wspomnienia z dzieciństwa i znowu się okaże jak wiele się zmieniło. Taki jest świat. Pozdrawiamy Margot & B.

  3. Zgadzam się z Tobą Margot różnimy się od naszych mam. Inaczej patrzymy na świat. Ten świat za granicami kraju jest w zasięgu ręki. Kobiety z pokolenia naszych mam tego nie miały. To w ich życiu pojawiła się pierwsza pralka, lodówka czy telewizor. Zmuszone były do szycia czy robienia na drutach żeby zaoszczędzić i żeby poczuć się elegancko. W komisach czy peweksach kupowało się rzeczy z zachodu. Moje pierwsze czarne wymarzone lakierki rodzice kupili w komisie. Rówieśnicy, którzy dostawali paczki z zagranicy inaczej się ubierali . Tak wyglądał świat naszego dzieciństwa i naszych mam.

    1. Właśnie !!! komisy !!! – Pewexy pojawiły się chyba później, ale komisy to był szczyt marzeń. Też miałam jakieś drobiazgi z komisów, droższe towary były niemal nierealne. Poza tym telewizor, pralka i lodówka – bo w takiej kolejności pojawiły się w moim życiu – za każdym razem były jakimś przeżyciem, niewiarygodną zmianą stylu życia. Dziękuję za udział w dyskusji :) Pozdrawiam serdecznie Margot

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *