Abigail’s Party Shoes

Firma Irregular Choice tworzy buty, które są po prostu … szalone, dzikie, inne. :D Abigail’s Party to jedna z ich propozycji w pepitkę.

Pepitka – jest w niej jakaś klasyka, jakaś elegancja, może dorosłość. Same pozytywy, niestety szybko zamieniające   się w przesycenie. Intensywny, rzucający się w oczy wzór, kolokwialnie mówiąc, po prostu przejada się po dwóch, trzech sezonach. Tak jest również teraz, pepitka już się kończy, pewnie tylko po to, żeby za kilka lat znowu nas zachwycić i zadziwić swoją ponadczasowością.

Jest jednak coś innego w mojej stylizacji – buty.

Firma Irregular Choice przewrotnie nazwała je  Abigail’s Party. Zrobione są z materiału w pepitkę. Zaskakują       nie tylko fasonem, ale także wykończeniem – podeszwy w kwiatki, sznurówki ze wstążki. :D

Całość czarno-biała.

Jakieś małe klasyczne kolczyki, rękawiczki, zwyczajna torebka. Wystarczy – w tym przypadku mniej znaczy więcej  ;)

 

Q1a

Q16

Q21

Q5

Q22

Q19

Q 25

Q23

Q4

Q12

Q17

Q9

Q7

Q20

Q13

Q11

Q15

Q10

Q14

Q18

Q8

Margot

ZDJĘCIA – MOJA CÓRKA  :)

 

BUTY – IRREGULAR CHOICE – ABIGAIL’S PARTY

SPODNIE – ZARA

RĘKAWICZKI – MOHITO

PŁASZCZ – FIONELLA

KOLCZYKI – KRUK

MAKIJAŻ – MAX FACTOR

PERFUMY – CHANEL – ALLURE

Może cię również zainteresować

16 komentarzy

  1. Zawsze podobały mi się rzeczy w pepitkę i dopiero nie dawno uswiadomiłam sobie, że nie mam nic takiego. Ale jak to u mnie bywa, niespodziewanie wpadło mi w ręce coś w tym stylu z czego jestem bardzo zadowolona :-) Podoba mi się Twój zestw a buty rzeczywiście są wyjątkowe i na pewno nie pogardziłabym takimi. Pozdrawiam Cię Margot.
    http://krynka.pyn.com

    1. Pepitka to jest typowy przykład ‚you either love it or hate it’ ;) . W nadmiarze może być przesadą, ale widziałam kiedyś panią pepitkową dosłownie od stóp do głów …. i wyglądała świetnie. Dziękuję i pozdrawiam Margot

    1. Dziękuję bardzo. hahaha Mogłabym napisać – buty moja miłość :) , a te szczególnie lubię za swoją oryginalność i swego rodzaju popatrzenie na modę z przymrużeniem oka ;) Pozdrawiam serdecznie Margot

  2. Stylizacja w moich ulubionych kolorach :P Stylizacja niczym z NY :) Płaszcz mi się bardzo podoba. Buty jak dla mnie zbyt odważne :) Pozdrawiam ciepło :)

    1. Buty – kontrowersyjne ;) , tak sobie myślę, że czasami musi być jakiś szalony akcent w naszych … stylizacjach , żeby świat był chociaż troszkę różowy. Dziękuję bardzo za komentarz – pozdrawiam pepitkowo ;) Margot

  3. Margot buty są szalone nietuzinkowe tak jak napisałaś. Nie znałam tej firmy. Obejrzałam sobie propozycję fasonów butów i są inne od tych dostępnych w sklepach. Ubierając takie buty to one w stylizacji są tą ‚wisienka’ . W Twojej stylizacji osiągnęłaś ten efekt. Super!

    1. Tak Irregular Choice to jednym słowem dziwne fasony. Gdy kilka lat temu po raz pierwszy na nie natrafiłam, zakochałam się po uszy. Zdaję sobie sprawę, że płaszcz bez nich byłyby po prostu płaszczem w pepitkę ;) , a w tym zestawie to buty odgrywają pierwszą rolę. Takie było zamierzenie i cieszę się, że to widać. Bardzo dziękuję i pozdrawiam Margot

  4. Podoba mi się Twój płaszcz, sama za tym ponadczasowym wzorem nie przepadam ale miałam żakiet. Kto wie kiedy znów coś w tym wzorze zakupię. Buty ciekawe ale to nie moja bajka. Fajnie wszystko zestawiłaś i jeszcze dodam, że podobają mi się Twoje okulary, świetnie uzupełniają całość.
    Serdecznie pozdrawiam…

    1. Pepitka to jest chyba taki wzór, że albo się go kocha, albo nienawidzi ;) , więc doskonale rozumiem, że nie wszystkim może się podobać :). Dziękuję i pozdrawiam Margot

        1. hahaha – płaszczyk mam już kilka lat, chodziło mi o pokazanie pepitki w nieco innej wersji, gdzie buty Abigail’s Party odgrywają główną – jak już widzę po komentarzach, nieco kontrowersyjną rolę. :) Dziękuję bardzo, miłej niedzieli Margot

  5. Stylizacja znakomita ,buty świetne i wyraziste ,wydaje się nawet ,że wygodne. Co do pepity to szalałam w niej całą jesień i kawałek prawiezimy. Z wiosną jeszcze ją przytulę jako drobny dodatek bo kocham ten splot.Na wszelki wypadek posiadam kilka szali i poncho w psi ząb. Pozdrawiam serdecznie i już czekam na następny post.
    ps.zastanawiam się gdzie są robione foty, fajne plenery. :)
    (Nieustannie zapraszam na mojego FB :) )

    1. :) :) :) bardzo dziękuję. Uczymy się wyszukiwać miejsca do zdjęć, ale raczej nie jest to łatwe, zwłaszcza zimą. Niemniej analizując inne blogi sądzę, że wszyscy mamy podobne dylematy. Coś tam jest w parkach, coś na tle budynków. Czekamy na cieplejsze dni, udawanie, że jesteśmy bardzo szczęśliwe pozując w tak niskich temperaturach zaczyna być problematyczne ;) Pozdrawiam Margot

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *